Traktat ryski, podpisany 18 marca 1921 roku, zakończył wojnę polsko-bolszewicką i ustalił wschodnią granicę Polski aż do 1939 roku. Dla części historyków był wyrazem realistycznej polityki obozu narodowego, dla innych – porażką federalistycznej koncepcji Józefa Piłsudskiego.
Układ wszedł w życie 30 kwietnia 1921 roku po wymianie dokumentów ratyfikacyjnych w Mińsku.
Rokowania polsko-sowieckie rozpoczęły się w sierpniu 1920 roku w Mińsku, w obliczu zagrożenia niepodległości Polski przez wojska bolszewickie. Polskiej delegacji przewodził Jan Dąbski, a sowieckiej Karl Daniszewski. We wrześniu negocjacje przeniesiono do Rygi, gdzie Daniszewskiego zastąpił Adolf Joffe.
Po zwycięstwach w Bitwie Warszawskiej i kampanii niemeńskiej Polska uzyskała silniejszą pozycję negocjacyjną. Delegacja w Rydze, w której znaczącą rolę odgrywali politycy związani z Narodową Demokracją, odrzucała koncepcję federalizmu Piłsudskiego, dążąc do wytyczenia granicy bardziej odpowiadającej kryteriom etnicznym. W ocenie wielu badaczy wynikało to także z przekonania, że w przyszłości możliwa będzie odbudowa niekomunistycznej Rosji jako potencjalnego partnera w polityce europejskiej.
Na mocy porozumienia Polska rezygnowała z części ziem dawnej Rzeczypospolitej położonych na wschód od nowej granicy, biegnącej w przybliżeniu wzdłuż Dźwiny na północy oraz Zbrucza i Dniestru na południu. Uznawała Ukraińską SRR i wycofywała się z poparcia dla Ukraińskiej Republiki Ludowej, swojego sojusznika w wojnie polsko-bolszewickiej. Mińsk pozostał po stronie sowieckiej.
Czytaj też: Syndykat zbrodni
Ostatecznie traktat wyznaczył granicę zbliżoną do tej z czasów II rozbioru. Polska uzyskała część zachodniej Białorusi i Ukrainy, natomiast Sowieci zaakceptowali przynależność całej Galicji do II Rzeczypospolitej. Zobowiązali się również do wypłaty odszkodowania oraz zwrotu dóbr kultury, czego w pełni nie zrealizowali. Także zagwarantowane w traktacie prawa dla Polaków pozostających w ZSRR w dużej mierze nie były respektowane.
Ponad milion Polaków w rękach Stalina
Traktat ryski pozostawił za wschodnią granicą Polski od około miliona do półtora miliona Polaków. Maria Czapska, siostra Józefa Czapskiego, pisała: „[…] skazał na straszną niewolę sowiecką i stopniowe wyniszczenie ponad milion ludności, jak najbardziej polskiej, tak miejskiej, jak wiejskiej, ludności polskich zaścianków, związanych z Polską tradycjami, wyznaniem, krwią powstańczą, carskimi rugami, Sybirem”.
Stalin początkowo wiązał z tą ludnością nadzieje: planował utworzenie w ZSRR małej sowieckiej Polski, by wykształcić kadry, które wezmą udział w przyszłej agresji na II Rzeczpospolitą. Polacy stawili jednak duży opór stalinowskim programom kolektywizacji i ateizacji.
Ostatecznie w ramach operacji polskiej NKWD wielu z nich zostało rozstrzelanych – było to co najmniej 111 000 osób. Zwykle zabijano ich strzałem w tył głowy. Kolejne 100 000 osób wywieziono do Azji Środkowej i na Syberię. Wywózki także dla wielu skończyły się śmiercią.
Polaków zabijano dlatego, że byli Polakami. Szacuje się, że w czasie „Wielkiego terroru” Polak mieszkający w ZSRR miał ponad 30 razy większą szansę na rozstrzelanie niż wynosiła średnia dla innych grup narodowościowych. Ocenia się, że we wszystkich operacjach w czasie Wielkiej Czystki zginęło nie mniej niż 200 tysięcy Polaków. To o wiele więcej niż podczas późniejszej zbrodni katyńskiej.
Traktat ryski wyznaczył granice II Rzeczypospolitej na blisko dwie dekady. Do dzisiaj pozostaje przedmiotem kontrowersji historycznych i debat o polskiej polityce wschodniej.
Kresy.pl / IPN
Czytaj też: Racja stanu II Rzeczpospolitej a sojusz z Niemcami
Zobacz relację Marceli Reznikowej, z domu Kułakowskiej, która po aresztowaniu i rozstrzelaniu ojca w 1937 roku została razem z matką zesłana do miasta Aszt w Tadżyckiej SRR.










