Prezydent Polski Andrzej Duda przekonywał w czwartek 23 stycznia, że Władimir Putin musi „błagać Ukrainę, błagać sojuszników Ukrainy, aby usiedli przy stole i rozmawiali”.
Podczas dyskusji na “Ukraińskim Śniadaniu” w Davos, Duda podkreślił, że nie każde pokojowe rozwiązanie wojny jest zgodne z interesami Ukrainy, Polski, Europy Wschodniej i UE. Zwrócił uwagę, że dotyczy to krajów, które od lat znajdują się za żelazną kurtyną i są uważane za będące w rosyjskiej strefie wpływów.
Duda uważa, że konieczne jest przyjęcie planu, który zagwarantuje pokój Ukrainie, jej suwerenność i poszanowanie prawa międzynarodowego przez Rosję.
Duda argumentował, że błędem byłoby skupienie się na tym, jak zachęcić Putina do negocjacji i dążenia do pokoju.
„Chcę, aby Władimir Putin błagał nas, błagał Ukrainę, błagał sojuszników Ukrainy, aby usiedli przy stole i rozmawiali” – powiedział.
Duda podkreślił, że wojna rosyjsko-ukraińska „nie jest konfliktem lokalnym, jest konfliktem globalnym, a zatem wymaga globalnego rozwiązania”.
Przypomnijmy, że prezydent USA Donald Trump podczas wtorkowej rozmowy z reporterami w Białym Domu został zapytany, czy nałoży dalsze sankcje na Moskwę, jeśli Putin odmówi udziału w rozmowach pokojowych.
Nowy prezydent USA odpowiedział, że jest to “prawdopodobne”.
“Wojna nigdy nie powinna się zacząć. Gdybyście mieli kompetentnego prezydenta, którego nie mieliście, wojna by nie wybuchła. Wojna na Ukrainie nigdy by wybuchła, gdybym ja był prezydentem” – kontynuował Trump, odnosząc się do możliwości zamrożenia konfliktu.
Wyraził opinię, że prezydent Rosji Władimir Putin “nie szanował” przywództwa Joe Bidena.
Kresy.pl































