Jemeńscy Huti zwolnili załogę statku zajętego w 2023 roku

Nieuznawane władze Jemenu z ramienia ruchu miejscowych szyitów-zajdytów ogłosili zwolnienie przetrzymywanej od ponad roku załogi statku Galaxy Leader.

Ansarullah, zwany też ruchem Hutich, przekazał, że załoga została przekazana Omanowi „w koordynacji” z tym, co dzieje się w Palestynie, jak zrelacjonował w środę portal Middle East Monitor. „Uwolnienie załogi „Galaxy Leader” odbywa się w ramach naszej solidarności ze Strefa Gazy i poparcia dla porozumienia o zawieszeniu broni” – przekazała Najwyższa Rada Polityczna Ansarullahu.

Załoga składa się z 25 obywateli Bułgarii, Ukrainy, Filipin, Meksyku i Rumunii, według właściciela statku pływającego pod banderą Bahamów, Galaxy Maritime. Statek był wyczarterowany przez japońską firmę Nippon Yusen w chwili, gdy stał się on celem Jemeńczyków. 19 listopada 2023 r. bojownicy Hutich dokonali abordażu na pokład jednostki, przejęli nad nim kontrolę a następnie odprowadzili go do portu w jemeńskiej Hudajdzie.

Galaxy Leader został zbudowany w Stoczni Gdyńskiej.

Po wybuchu wojny między Hamasem a Izraelem Huti zapowiedzieli atakowanie statków izraelskich, ale też sprzymierzeńców Izraela, czy nawet zawiających tylko do izraelskich portów, w ramach wsparcia Palestyńczyków. Jemen położony jest przy cieśninie Bab al-Mandab, przez który przebiega jeden z kluczowych morskich szlaków handlowych łączący Europę z Azją. Przejęcie Galaxy Leader był jedną z pierwszych operacji w ramach nowej strategii asymetrycznej wojny z Izraelem i kooperaującymi z nim państwami.

Następnie prawdopodobnie jego bojownicy zajęli tankowiec Central Park. Ta druga jednostka została jendak odbita przez okręt amerykańskiej marynarki wojennej. Na początku grudnia 2023 nieskutecznie zaatakowany został amerykański okręt wojenny USS Carney i dwa statki handlowe Unity Explorer i Number Nine płynące po Morzu Czerwonym. Do ataku użyto rakiety i dronu, a Huti wzięli odpowiedzialność za jego przeprowadzenie. Celem ataku była także francuska korweta Languedoc oraz norweski tankowiec.

Według szacunków z października zeszłego roku, do tego miesiąca Asnarullah przeprowadził około 130 ataków na różnego rodzaju statki cywilne i okręty wojskowe na Morzu Czerwonym i Arabskim.

Aktywność Jemeńczyków wyraźnie ograniczyła ruch żeglugi przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, niemal wstrzymując aktywność w czerwonomorskim porcie Izraela, Eljat. Wiele statków handlowych zaczęło wybierać dłuższą drogę na około Afryki. Podrożały też ceny ubezpieczeń transportu morskiego.

Tereny Jemenu pod kontrolą szyitów-zajdytów były już wielokrotnie celem bombardowań Amerykanów i Brytyjczyków oraz Izraelczyków.

Jak podaliśmy 20 stycznia Ansarullah ogłosił, że wraz z zawarciem tymczasowego rozejmu w Strefie Gazy ograniczy się do atakowanie wyłącznie izraelskich statków. Huti obiecali zaprzestawnie uderzeń na te ostatnie wraz ze sfinalizowaniem rozejmu i ustanowienie w Strefie Gazy trwałego pokoju.

„Jesteśmy w ciągłej gotowości do natychmiastowej interwencji w dowolnym momencie, gdy izraelski wróg powróci do eskalacji, zbrodni ludobójczych i oblężenia Strefy Gazy” — powiedział przywódca Ansarullahu Abd al-Malik al-Huti.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności