Program autonomii Wileńszczyzny nie był ani inicjatywą przywództwa ZSRR czy KGB, nie został też narzucony przez komunistyczną nomenklaturę. Miał cechy żywiołowego ruchu społecznego Polaków zamieszkujących zwarcie terytorium Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej a potem Litwy. Zmobilizowani w ramach przebudzenia narodowego w czasach politycznego przełomu, usiłowali oni wywalczyć podmiotowość dla swojej wspólnoty. Kierowały nimi dokładnie te same przesłanki, które kierowały walczącymi o secesję względem ZSRR Litwinów tyle, że Polacy do programu secesjonistycznego się nie posunęli.

Projekt badawczy „Autonomiści. Historia dążeń do autonomii Wileńszczyzny” poprzez wywiady z ważnymi uczestnikami lub co najmniej świadkami wydarzeń, działalności polskiego ruchu autonomicznego na Litwie przyniósł nowe elementy obrazu procesu historycznego, także wzmocnił lub zaprzeczył dotychczas stawionym wnioskom. Uzupełnia wiedzę szczególnie właśnie o kontekst historyczny ruchu Polaków Wileńszczyzny z lat 1988-1991, naświetlając, poprzez jednostkowe perspektywy mieszkańców regionu, uwarunkowania egzystencji całej społeczności w okresie przynależności regionu i całej Litwy do Związku Radzieckiego. Wspomnienia losów osobistych i rodzinnych pozostają w zasadzie zgodne z obrazem wyłaniającym się ze źródeł z epoki.

Z jednej strony Polacy w Litewskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej otrzymali możliwości pielęgnowania tożsamości i wyrażania tożsamości narodowej nie występujące w żadnej innej republice Związku Radzieckiego. W wywiadach polskich działaczy przebijało się przekonanie, że przetrwanie Polaków jako integralnej wspólnoty, ich silnej samoświadomości możliwe było dzięki czterem instytucjom: szkołom z polskim językiem nauczania, Kościołowi w ramach którego funkcjonowała także liturgia w języku polskim, polskojęzycznej prasie i zespołom artystycznym (teatralnym, pieśni i tańca). Według zgodnych opinii najbardziej fundamentalną rolę ogrywało polskojęzyczne szkolnictwo, choć z biegiem czasu było ono redukowane. W latach 1953-1988 liczba uczniów szkół i klas z polskim językiem nauczania zmniejszyła się z 26 835 do 9 995.[1]Trzeba jednak podkreślić, że powstanie szerokiej sieci tych szkół nastąpiło po interwencji centralnych władz radzieckich z Moskwy, po okresie gdy litewscy komuniści rozpoczęli kampanię likwidacji oświaty w języku polskim w latach 1947-48, wzbudzającą protesty polskiej ludności.[2]W Litewskiej SRR funkcjonował jedyny w Związku Radzieckim polskojęzyczny dziennik „Czerwony Sztandar” oraz szereg polskojęzycznych pism lokalnych i tematycznych. Bez względu na obecny w nich element indoktrynacji ideologicznej, pojawiały się w nim informacje o inicjatywach lokalnej społeczności polskiej, a nawet rozprawy o jej historii w zawoalowanej formie. Kapitalne znaczenie dla podtrzymania kultury narodowej miał zresztą sam fakt korzystania z mediów w ojczystym języku. Zaznaczyć trzeba, że istnienie polskojęzycznych instytucji było przedmiotem krytyki części czołowych litewskich działaczy komunistycznych czy intelektualistów.[3]Charakterystyczne, że jeszcze współcześnie lider litewskiego ruchu niepodległościowego czasów przełomu i pierwszy przywódca niepodległej Litwy Vytautas Landsbergis uznaje polskojęzyczne szkolnictwo jakie funkcjonowało w LSRR nie za zaspokojenie naturalnych autochtonicznej mniejszości narodowej stanowiącej jednocześnie większość mieszkańców danego rejonu kraju, lecz za „element osadzania sowietyzacji i >>zaściankowości<<. Naturalnie również separatyzmu”. Landsbergis kwestionuje przy tym świadomość narodową Polaków utrzymując, że „szkolnictwo polskie, tj. w języku polskim rozszerzano, włączając do tego procesu również ludzi przesiedlonych z Białorusi, mówiących po rosyjsku” – gdy tymczasem na Wileńszczyznę w czasach radzieckich przyjeżdżała z sąsiedniej republiki głównie polska ludność z Grodzieńszczyzny.[4]

Tymczasem Polacy stanowili właśnie autochtoniczną mniejszości narodową, zamieszkującą zwarcie i stanowiącą większość w regionie Wileńszczyzny i to mimo strat wojennych i powojennych ekspatriacji około 250 tys. Polaków.[5]Spis powszechny z 1959 r., a więc już po wielkich transferach ludności, wykazał na terytorium LSRR 2 711,4 tys. mieszkańców, z czego 2 150,8 tys. narodowych Litwinów (79,3%), 231 tys. Rosjan (8,5%), 230,1 tys. Polaków (8,5%), 30,3 tys. Białorusinów (1,1%), 24,7 tys. Żydów (0,9%), 17,7 tys. Ukraińców (0,6%), 26,8 tys. przedstawicieli innych narodowości (1,1%).[6]Co ważne w rejonach sąsiadujących z Wilnem Polacy stanowili odpowiednio: w rejonie solecznickim 83,87% mieszkańców, w wileńskim 81,44%, w niemenczyńskim 73,21%, ejszyskim 67,40% i trockim 48,17%. Natomiast bardzo niewielkie liczby Polaków pozostały na obszarach przedwojennego terytorium Republiki Litewskiej, co w połączeniu z minimalną partycypacją wychodźców z tych obszarów w powojennym wysiedleniu sugeruje skuteczność działań depolonizacyjnych przedsięwziętych tam jeszcze przez przedwojenne państwo litewskie. Taki jest punkt wyjścia dla egzystencji polskiej grupy narodowościowej w ramach LSRR.[7]Spis ludności z 1989 r. a więc w momencie uformowania się ruchu polskich autonomistów na Wileńszczyźnie wykazał na terytorium LSRR 3 674 802 mieszkańców z czego 2 924 251 narodowych Litwinów (79,6%), 344 455 Rosjan (9,4%), 257 944 Polaków (7%), 63 169 Białorusinów (1,7%), 44 789 Ukraińców (1,2%) i 12 392 Żydów (0,3%). W stosunku do roku 1979 liczba Polaków zwiększyła się o 11 tysięcy. Polacy stanowili większość mieszkańców w dwóch rejonach: wileńskim gdzie stanowili 63,54% ludności i solecznickim – 79,55%. Inne rejony gdzie można mówić w 1989 r. o znacznym udziale polskiej ludności to: rejon święciański – 28,77% ludności (spadek o 1,16%), rejon trocki – 23,84% (spadek o 5,69%), rejon szyrwincki – 11,06% (spadek o 1,24%), rejon ignaliński – 7,49% (spadek o 1,86%), rejon jezioroski – 7,36% (spadek o 2,72%). Podkreslić trzeba, że w ramach tych rejonów istniały z kolei apilinki (gminy) z większością polską.[8]

U progu okresu reform Gorbaczowa w 1985 roku bazę członkowską Komunistycznej Partii Litwy będącej filią KPZR stanowili: w 70,2% Litwini, 17,5%, Rosjanie, 4,2% Polacy, 3,1% Białorusini, 2,6% Ukraińcy, 1,0% Żydzi. Aż do faktycznego rozłamu KPL na przełomie 1989 i 1990 r. proporcje narodowościowe w jej szeregach nie zmieniły się znacząco. Pod względem upartyjnienia poszczególnych grup narodowościowych, w ostatnim roku przed rozłamem w KPL – 1989 – do partii należało 11,27% Rosjan, 5,06% Litwinów, 3,55% Polaków.[9]Wbrew narracji wielu litewskich polityków i publicystów „skomunizowanych Polakach”,[10]ta grupa narodowa była najsłabiej zaangażowana w kluczową strukturę władzy LSRR. Jeszcze mniejsza była partycypacja Polaków w rzeczywistym rdzeniu tej struktury czyli partyjnym aparacie. Polacy stanowili w roku 1973 1,9% etatowych pracowników miejskich i dzielnicowych komitetów partii (Litwini odpowiednio 56,3% i 65,1% zaś Rosjanie 27,3 i 19,3%). Jeśli chodzi o komitety rejonowe, to wśród ich pracowników w roku 1973 było 2,3% Polaków (Litwinów odpowiednio 68,2%, Rosjan 19,3%). Gdy porównamy to z proporcją udziału Polaków wśród szeregowych członków partii w tych latach ich udział w aparacie okazuje się proporcjonalnie wyraźnie mniejszy. Różnica jest jeszcze większa gdy porównamy to z odsetkiem Polaków w społeczeństwie LSRR. W liczbach bezwzględnych w administracji partyjnej pracowało w 1960 r. zaledwie 25 Polaków, w 1973 r. było ich 32. W aparacie Komitetu Centralnego w 1973 r. pracowało 4 Polaków. Na XX zjeździe w grudniu 1989 roku, na którym doszło do rozłamu na część opowiadającą się za suwerennością („Niezależna KPL”) oraz frakcję promoskiewską („KPL na platformie KPZR”) wśród 1038 delegatów 80% stanowili Litwini, 10% Rosjanie, 2% Polacy, 8% pozostałe narodowości.[11]

Brak znaczących reprezentantów społeczności w strukturach władzy i niskie upartyjnienie, nałożył się na zburzenie w czasie wojny i bezpośrednio po niej dawnej struktury społecznej wspólnoty miejscowych Polaków dotkliwej o tyle, że zostali oni w praktyce pozbawieni elity intelektualnej i kulturalnej. Doprowadziło to do ich marginalizacji społecznej. W roku 1979 jedynie 16,5% pracujących Polaków było pracownikami umysłowymi, tymczasem wśród innych znaczących grup narodowych odsetek ten przedstawiał się następująco: Litwini 28,9%, Rosjanie 36,9%, Białorusini 29%.[12]Wśród pracujących miasta Wilna różnice była jeszcze bardziej znaczące: 20,3% pracowników umysłowych wśród Polaków, 54,6% wśród Litwinów, 43,5% wśród Rosjan, 38,6% wśród pozostałych narodowości.[13]W 1979 r. wyższe wykształcenie posiadało 6,5% Litwinów, 10,7% Rosjan, 6,3% Białorusinów, 13,6% Ukraińców, 29,6% Żydów i zaledwie 2,3% Polaków.[14]Przekładało się to oczywiście na zawodową i społeczną pozycję Polaków. Szczególnie jaskrawo będzie to widoczne na przykładzie rejonów gdzie Polacy posiadali najznaczniejszą przewagę liczebną wobec innych narodowości. W 1979 r. w rejonie solecznickim Polacy będący 81,3% mieszkańców stanowili jedynie 37% kadry kierowniczej organizacji administracyjnych, gospodarczych, społecznych, tymczasem Litwini aż 36%, mimo że wśród mieszkańców było ich zaledwie 7,5%. W rejonie wileńskim sytuacja przedstawiała się następująco: Polacy jako 68% mieszkańców rejonu obsadzali zaledwie 19% funkcji kierowniczych (Litwini: 15,7% mieszkańców, 62% funkcji kierowniczych).[15]

Brak reprezentacji Polaków w elitach rządzących wpływał na marginalizację zamieszkanego przez nich regionu w ramach nakazowo-rozdzielczego systemu socjalno-ekonomicznego. Jak przypominał w okresie przełomu jeden z liderów polskiej społeczności rejon wileński pod względem powierzchni mieszkaniowej przypadającej na jednego mieszkańca zajmował ostatnie miejsce spośród wszystkich rejonów LSRR. Tak samo było w przypadku: dostępu do przedszkoli i żłobków, liczby telefonów w gospodarstwach domowych, liczby czasopism i książek w bibliotekach publicznych, powierzchni obiektów handlowych. Pod względem liczby średniego personelu medycznego na 10 tys. mieszkańców rejon wileński zajmował przedostatnie 43 miejsce, pod względem liczby lekarzy 42, pod względem liczby łóżek szpitalnych 39. Zaznaczmy, że rejon ten pod względem powierzchni zajmował 3 miejsce wśród wszystkich rejonów LSRR.[16]Wszystkie wyszczególnione uwarunkowania związane z polityczną, społeczną i ekonomiczną marginalizacją Polaków w tej republice skłaniają do przyjęcia tezy, że program autonomizacji regionu miał w tych uwarunkowaniach mocne przesłanki, podobnie jak w oczywistej odrębności etnicznej.

Polityka pieriestrojki i glasnosti uruchomiona przez rządzącego od 1985 roku Michaiła Gorbaczowa oznaczała liberalizację cenzury. W praktyce bardzo szybko doprowadziła ona do ożywienia dyskusji na tematy historyczne, co z kolei ożywiło do tej pory stłumione emocje narodowe, szczególnie w trzech republikach bałtyckich. To odrodzenie, czy przebudzenie narodowe postępowało jednocześnie i u Litwinów, i u Polaków. Mało tego powstanie Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie w maju 1988 wyprzedziło powstanie litewskiego ruchu Sąjūdis – początkowo dążącego do zwiększenia zakresu niezależności Litwy w ramach ZSRR a potem jej pełnej niepodległości. Tymczasem w środowiskach tworzących Sąjūdis ujawniły się natychmiast resentymenty wobec społeczności polskiej, dochodziło do werbalnej agresji części jego działaczy i sympatyków, do całkowitego ignorowania przez ten ruch grupowych interesów Polaków, lub apeli o uszczuplenie instytucjonalnego stanu posiadania Polaków.[17]Istnienie polskiego szkolnictwa w miejscowościach zamieszkanych w większości przez Polaków już w 1989 r. traktowano w kategoriach dyskryminacji miejscowych Litwinów.[18]Sąjūdis nie zabiegał o poparcie polskiej grupy narodowej, ani jeden Polak nie został zaproszony do kierownictwa Sąjūdisu, mimo że polskie środowisko wyraziło taką wolę. Wśród 1021 delegatów na zjeździe założycielskim Sąjūdisu znalazło się 980 etnicznych Litwinów, 9 Polaków, 8 Rosjan, 6 Żydów, 18 przedstawicieli innych narodowości.[19]Zarówno środowiska Sąjūdisu jak i litewscy komuniści szybko i jednoznacznie odrzucili koncepcję autonomii Wileńszczyzny.[20]

Prawdziwym detonatorem obaw Polaków, a w konsekwencji konfliktu między ruchami odrodzeniowymi dwóch grup narodowych, stały się u schyłku 1988 r. nowe przepisy językowe. Pod wpływem Sąjūdisu Prezydium Rady Najwyższej LSSR 6 października 1988 r. podjęło uchwałę o nadaniu językowi litewskiemu statusu państwowego. 18 listopada Rada Najwyższa dokonał zamiany zapisu w konstytucji republiki określając litewski jako jedyny język urzędowy. Ostatecznie kwestię skonkretyzował i ustalił Dekret Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SSR O używaniu języka państwowego Litewskiej SRR z 25 stycznia 1989 r.[21]Eliminowały one z publicznego użycia wszystkie języki poza litewskim. Wymagały one biegłej znajomości języka litewskiego na tak szerokim zakresie stanowisk w instytucjach i państwowych przedsiębiorstwach, że groził jeszcze dalej posuniętym wykluczeniem Polaków. Analizując sprawę w kontekście realiów erodującego Związku Radzieckiego zauważyć należy, że analogicznie głównym katalizatorem separatyzmu Naddniestrza i Gagauzji w Mołdawskiej SRR były właśnie ustawy „o statusie języka państwowego” przegłosowane przez Radę Najwyższą republiki 31 sierpnia 1990 r.[22]

Właśnie jesienią 1988 roku pojawia się wśród Polaków Wileńszczyzny hasło autonomii terytorialnej. Wokół tego hasła następuje mobilizacja społeczna. O jej oddolnym charakterze świadczy fakt, że początkowo jako „narodowe” i „polskie” określają się poszczególne aplinki – gminy. 28 grudnia 1988 r. gmina (apilinka) w Suderwie jako pierwsza ogłosiła się gminą narodową co uczyniono na wniosek 756 jej mieszkańców. W ciągu następnych pięciu miesięcy to samo zrobiło 16 gmin rejonu wileńskiego (w tym 1 miejska) i 14 gmin rejonu solecznickiego (w tym 2 miejskie).[23]Jak wskazuje ówczesna petycja mieszkańców rejonu solecznickiego do władz Litewskiej SRR i ZSRR, mieszkańcy rozumieli „narodowy” status jednostek przede wszystkim jako możliwość urzędowego funkcjonowania języków innych niż litewski.[24]Podobne przesłanki stały za proklamowaniem rejonów solecznickiego i wileńskiego rejonami „Polskimi” i „Narodowymi” co dokonało się odpowiednio w 6 i 15 września 1989 r. Trzeba zaznaczyć, że stosowne uchwały rady rejonowe podjęły znaczną większością głosów, zaś ich sesjom towarzyszyły wiece ludności popierającej ideę autonomii narodowej.[25]Jednak w projekcie statutu „Solecznickiego Narodowo-Terytorialnego Rejonu” w artykule 4 zakłożono tworzenie okręgów wyborczych do Rady Najwyższej LSRR w ramach rejonu bądź wspólnie z zamieszkałym także w większości przez Polaków rejonem wileńskim, co jest poszukiwaniem mechanizmów gwarantujących podmiotowość polityczną polskiej społeczności.[26]

Program budowania autonomicznego okręgu dla Polaków poparł pierwszy zjazd Związku Polaków na Litwie w kwietniu 1989 r. choć już drugi zjazd ZPL w 1990 r. i sam jego prezes zdystansują się od terminu „autonomia”.[27]Jednak właściwym początkiem zorganizowanego ruchu na rzecz autonomii terytorialnej jest I Zjazd Deputowanych Ludowych Wileńszczyzny, który odbył się 12 maja 1989 r. i który zgromadził w Mickunach w rejonie wileńskim deputowanych 2 rad rejonowych, 3 rad miejskich i 27 gminnych z Wileńszczyzny Na zjeździe tym powołano Radę Koordynacyjną do spraw Utworzenia Polskiego Narodowego Okręgu Autonomicznego w ramach LSRR. Jej przewodniczącą została Leonarda Sapkiewicz – przewodnicząca apilinki Rukojnie w rejonie wileńskim, zaś wiceprzewodniczącym Stanisław Pieszko – kierownik Rejonowego Przedsiębiorstwa Naprawy i Obsługi Technicznej w Solecznikach. Rada Koordynacyjna licząca kilkudziesięciu członków z czasem uzupełnionych o przedstawicieli rejonów trockiego, szyrwinckiego, święciańskiego i Nowej Wilejki (dzielnicy Wilna zamieszkałej w większości przez Polaków) stanowiła ośrodek wykonawczy ale też kierowniczy ruchu autonomicznego. Zjazd skierował do Rady Najwyższej LSRR apel o rozmowy oraz o uznanie dotychczasowych proklamacji gmin i rejonów jako polskich i narodowych. Wezwał do prac nad utworzeniem na Wileńszczyźnie specjalnego okręgu dla ludności polskiej.[28]„Dążenie do utworzenia Polskiego Obwodu Autonomicznego” ogłosiła też sama Rada Koordynacyjna w specjalnym oświadczeniu.[29]

Forma jaką przybrał ruch – zjazdów przedstawicieli ludności ze wszystkich szczebli administracji, począwszy od najbardziej podstawowych stanowi w opinii autora o jego reprezentatywności. Świadczy o tym, że to właśnie zwolennicy autonomii terytorialnej Jan Ciechanowicz[30]i Anicet Brodawski [31]uzyskali na Wileńszczyźnie poparcie wyborcze zyskując mandaty Zjazdu Deputowanych Ludowych ZSRR w wyborach wiosną 1989 r. Ten drugi stanie się jednym z liderów ruchu autonomicznego. W wyborach do litewskiej Rady Najwyższej w lutym 1990 roku z ośmiu wybranych Polaków, którzy uzyskali mandat i utworzyli parlamentarną frakcję Polską sześciu było aktywnymi uczestnikami ruchu na rzecz autonomii. Podkreślić trzeba, że w tym okresie bankructwa ideologii i rozkładu dyscypliny politycznej w Związku Radzieckim wybory zaczęły odzwierciedlać rzeczywiste tendencje społeczne.

1 czerwca 1990 r. w Zawiszańcach w rejonie solecznickim odbył się II Zjazd Deputowanych do Rad Terenowych Wileńszczyzny na którym zebrało się 213 delegatów z rejonów solecznickiego, wileńskiego, szyrwinckiego, święciańskiego i trockiego. Nota bene zmieniona nomenklatura sugeruje, że organizatorzy Zjazdu uznawali zmiany instytucjonalne przeprowadzane przez władze Republiki Litewskiej.[32]Zjazd wydał apel do Rady Najwyższej proklamowanej już niepodległą Republiki Litewskiej wzywający „do utworzenia w granicach rejonu wileńskiego, solecznickiego, części święciańskiego, szyrwinckiego i trockiego samorządnej jednostki narodowościowo-terytorialnej z własnym Statutem”, który określono „jednostką samorządową”.[33]W odpowiedzi na działania polskich autonomistów Rada Najwyższa powołała Państwową Komisję ds. Litwy Wschodniej, jak w nomenklaturze litewskiej określa się do dziś Wileńszczyznę. Jej raport całkowicie odrzucił możliwość autonomii dla regionu.[34]

6 października 1990 roku odbył się w Ejszyszkach w rejonie solecznickim drugi etap II Zjazdu Deputowanych Rad Samorządów Wileńszczyzny. Uczestniczyło w nim 209 delegatów z rejonów wileńskiego, solecznickiego, szyrwinckiego, trockiego, święciańskiego i Wilna. Zjazd ten uchwalił „Deklarację o powołaniu Polskiego Narodowościowo-Terytorialnego Kraju w składzie Republiki Litewskiej”. Jednocześnie przytłaczającą większością głosów odrzucono wniosek działacza partii komunistycznej z rejonu solecznickiego Jana Kucewicza o tworzenie osobnego autonomicznego Kraju „ze statutem republiki” w ramach ZSRR.[35]Obecni na zjeździe radzieccy oficerowie sugerowali autonomistom skorzystanie z pomocy władz radzieckich, lecz propozycje te zignorowano. W Uchwale o utworzeniu Polskiego Narodowościowo-Terytorialnego Kraju w składzie Litwy w punkcie 2 określono jego granice, tak iż objął on rejony solecznicki i wileński w całości, a także miasto Podbrodzie oraz gminę podbrodzką i maguńską z rejonu święciańskiego, gminy karaciską, połukniańską, trocką, starotrocką z rejonu trockiego, gminę jawniuńską z rejonu szyrwinckiego.[36]Tym samym kreowana jednostka administracyjna miała objąć miejscowości z przewagą ludności polskiej. Jeszcze przed zjazdem władze Litwy po raz kolejny zdecydowanie odrzuciły postulaty autonomii Wileńszczyzny oskarżając polskich autonomistów, iż są inspirowani przez „konserwatywne koła polityczne Związku Radzieckiego”[37]. Członkowie Rady Koordynacyjnej prowadzili permanentne rozmowy z przedstawicielami władz litewskich, te jednak nie uznawały podmiotowości ani Rady, ani Zjazdów Deputowanych Wileńszczyzny.

Nową sytuację polityczną wytworzyła dopiero masakra cywilów dokonana przez żołnierzy radzieckich pod wileńską wieżą telewizyjną 13 stycznia 1991 r. Obawiając się interwencji radzieckiej władze Litwy wykonały pojednawcze gest po adresem przedstawicieli ludności polskiej, dające do zrozumienia, że uwzględnią ich postulaty. 29 stycznia 1991 r. litewska Rada Najwyższa wprowadziła pięć poprawek do tekstu ustawy „O mniejszościach narodowych” w których w ogólnikowy sposób ujęła część postulatów Polaków.[38]Osobną uchwałą zobowiązała rząd republiki do przedstawienia projektu nowego podziału administracyjnego, uwzględniającego osobny okręg dla etnicznie polskiej Wileńszczyzny w terminie do 31 maja 1991 r.[39]Rząd miał także opracować projekt zorganizowania edukacji wyższej w języku polskim. Jednak ani litewski rząd, ani litewski parlament nie podjęły żadnych kroków na rzecz realizacji tych uchwał. Spowodowało to zresztą rozczarowanie ludności polskiej wyrażające się w niskiej frekwencji w lutowym sondażu w kwestii niepodległości Litwy w rejonach wileńskim i solecznickim oraz organizacji 17 marca na ich terenie referendum w sprawie przyszłości Związku Radzieckiego, zainicjowanego przez Michaiła Gorbaczowa, które to referendum nie było uznawane przez władze Litwy.

W takiej sytuacji 22 maja 1991 roku w Mościszkach w rejonie wileńskim odbył się trzeci etap II Zjazdu Deputowanych Rad Wileńszczyzny udział wzięło 201 delegatów z rejonów wileńskiego, solecznickiego, a także poszczególnych gmin rejonów szyrwinckiego, święciańskiego, trockiego, a także z Nowej Wilejki. Polscy autonomiści udzielili głosu samemu Vytautasowi Landsbergisowi, który z trybuny zjazdu wezwał ich do zarzucenia dalszych działań. Postulat autonomii Wileńszczyzny porównywał do „jakiegoś państewka w Afryce […] Można kupić władze tego państewka a może i ludność”. Zarzucał polskim działaczom, że tworzą „nowy naród”, „sowieckich Polaków” [40]. Uczestnicy zjazdu nie ukrywali swojego oburzenia tego typu sugestiami.[41]W czasie zjazdu przyjęto większością 195 głosów[42], wprowadzając uprzednio niewielkie poprawki, projekt Statutu Wileńskiego Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego w składzie Republiki Litewskiej zatwierdzony przez Radę Koordynacyjną jeszcze 8 maja.[43]

Statut Wileńskiego Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego zakładał jego daleko posuniętą autonomię w ramach Republiki Litewskiej, w granicach terytorialnych określonych przez uchwałę zjazdu w Ejszyszkach. „Ośrodkiem administracyjnym” Kraju miała być dzielnica Wilna – Nowa Wilejka. WPKN-T, jako jednostka „prawna” i „demokratyczna”, miał posiadać własną wybieraną w sposób demokratyczny władzę ustawodawczą (Sejm), wykonawczą (Zarząd) i sądowniczą (Sąd Krajowy i Sądy Rejonowe). Ich działalność miała być zgodna z konstytucją i ustawami Republiki Litewskiej. Zgodność tę miał kontrolować Pełnomocnik rządu Litwy, który miałby również prawo inicjatywy ustawodawczej w Sejmie Kraju Wileńskiego oraz prawo do zwoływania jego nadzwyczajnych sesji. Z drugiej strony wszystkie akty prawne Republiki Litewskiej dotyczące WPKN-T od ustaw począwszy miałyby być w pierwszej kolejności rozpatrywane przez Sejm i Zarząd Kraju Wileńskiego i wymagać ich aprobaty. W przypadku republikańskich aktów prawnych naruszających prawodawstwo autonomicznego Kraju jego władze miałyby prawo zawieszać wykonywanie takich republikańskich aktów prawnych. Głową WPKN-T miał być przewodniczący jej Sejmu Kraju Wileńskiego, który z urzędu miał także sprawować funkcję wiceprzewodniczącego Prezydium parlamentu Litwy. Sejm Kraju Wileńskiego miał posiadać prawo inicjatywy ustawodawczej w parlamencie ogólno litewskim „w kwestiach dotyczących Kraju Wileńskiego”. Pracami autonomicznego Sejmu miała kierować jego Rada. Sejm Kraju miał powoływać sędziów i prokuratorów w ramach wymiaru sprawiedliwości autonomii. Przewodniczący Zarządu WPKN-T – Zarządzający miał z urzędu zasiadać w rządzie Republiki Litewskiej. Władze WPKN-T miały same określać ordynację wyborczą do swych władz. Statut ustanawiał obywatelstwo WPKN-T oraz zezwalał jego obywatelom na posiadanie obywatelstwa Republiki Litewskiej, ale też Rzeczpospolitej Polskiej lub/i ZSRR. W Kraju Wileńskim na równych zasadach miały być używane języki polski, litewski i rosyjski, w razie konieczności, lokalnie także języki innych grup narodowych. W WPKN-T miałyby funkcjonować samorządy w postaci Sejmików Posłów Ludowych na poziomie gmin miejskich i wiejskich. W systemie gospodarczym dopuszczano różne, równoprawne formy własności: państwowej, komunalnej i prywatnej. Kraj Wileński miał posiadać samodzielny budżet (podobnie jak jednostki samorządu w ramach niego) oraz własny system podatkowy. Zasady dotacji i wpłat między budżetem WPKN-T a Republiki Litewskiej pozostawiono do uregulowania ustawowego.[44]

Uchwalony Statut Wileńskiego Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego członkowie Rady Koordynacyjnej złożyli do Rady Najwyższej Litwy jako projekt ustawy, oczekując jej aprobaty. Podobnie było z poprzednimi uchwałami zjazdów autonomistów, co zresztą potwierdza, że ich działania nie miały charakteru separatystycznego. Projekty te nie zostały jednak zaakceptowane przez władze Litwy. Po przesileniu politycznym jakim był tak zwany pucz Janajewa, którego upadek zapoczątkował ostateczny paraliż i rozkład ZSRR, władze Republiki Litewskiej przystąpiły do działań przeciw autonomistom. 4 września 1991 r. Rada Najwyższa Republiki Litewskiej, wbrew obowiązującemu w niej prawu, dokonała zawieszania samorządów w zdominowanych przez Polaków rejonach wileńskim i solecznickim, rozwiązując tamtejsze rady samorządowe.[45]Zarząd komisaryczny będzie w nich trwał aż do wiosny 1993 roku. Działacze na rzecz autonomii stali się celem działań organów ścigania, jednak Prokuratura Generalna nie znajdując dowodów na działalność sprzeczną z prawem, zmuszona była umorzyć postępowanie w 1995 roku. W ramach sprawy karnej przeciw Leonowi Jankielewiczowi i czterem członkom solecznickiej rady rejonowej nie wysuwano przeciw nim zarzutów związanych z działalnością na rzecz autonomii Wileńszczyzny.

Polscy autonomiści na Wileńszczyźnie nie uzyskali wsparcia władz Rzeczpospolitej Polskiej mimo, że się o nie ubiegali. Jeszcze 31 sierpnia 1991 delegacja autonomistycznej Rady Koordynacyjnej – jej przewodnicząca Leonarda Sapkiewicz, zastępca przewodniczącego Stanisław Pieszko, Anicet Brodawski i Walentyna Subocz, spotykała się w Warszawie z przedstawicielami władz RP, między innymi ówczesnym szefem Kancelarii Prezydenta RP Jarosławem Kaczyńskim.[46]Nie przyniosło ono pożądanego przez Polaków na Wileńszczyźnie rezultatu. Dzień po zawieszeniu samorządu w rejonach zamieszkanych przez Polaków reprezentujący Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP Grzegorz Kostrzewa-Zorbas dokonał w Wilnie nawiązania stosunków dyplomatycznych w Republiką Litewską. 13 stycznia 1992 roku w czasie trwania rządów komisarycznych w rejonach wileńskim i solecznickim minister spraw zagranicznych RP Krzysztof Skubiszewski podpisał w Wilnie Deklarację o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy między dwoma państwami.

Polski ruch autonomiczny na Wileńszczyźnie trzeba rozumieć w kontekście procesu rozkładu reżimu komunistycznego, procesu transformacji prowadzącej do kompletnej zmiany dotychczasowych pozycji i reguł poszczególnych dotychczasowych aktorów społecznych i politycznych, zanikania niektórych i wyłaniania się nowych. Bez tego kontekstu bowiem nie sposób zrozumieć czy chociażby dobrze poznać fenomenu polskiego autonomizmu na Wileńszczyźnie. W czasie rozkładu systemu doszło do konsolidacji polskiej wspólnoty na Litwie, wyłaniania się jej elity, także politycznej i jej ostateczne upodmiotowienie polityczne. Wśród tej nowej elity znaleźli się przedstawiciele dotychczasowej nomenklatury, ale dokładnie analogicznie sytuacja wyglądała wśród Litwinów, gdzie KPL okazała się jedną z głównych sił forsujących politykę niepodległościową, a znaczną część działaczy Sąjūdisu tworzyli dotychczasowi członkowie partii komunistycznej. Podobnie elity obu grup narodowych w początkowej fazie powołują się na nowe założenia polityczne ogłoszone przez Komunistyczną Partię Związku Radzieckiego pod wpływem Michaiła Gorbaczowa (pierwotna nazwa Sąjūdisu to „Litewski Ruch na rzecz Przebudowy-Pieriestrojki).

W nowych warunkach upadku totalitaryzmu doszło do agregacji i ekspresji interesów społeczności dotychczas najbardziej zmarginalizowanej, czyli Polaków. Interesów, których wyrażanie było wcześniej całkowicie stłumione. Politycy litewscy, zarówno ze strony Sąjūdisu jak i KPL nie udzielili żadnych gwarancji uwzględnienia tych interesów. Wprost przeciwnie, w środowiskach litewskich doszło do aktów przemocy symbolicznej, kwestionowania nie tylko interesów, ale i samej tożsamości Polaków. Musiało to prowadzić do konfliktu dwóch ruchów na rzecz emancypacji dwóch wspólnot narodowych. Litwini stawiali sobie za cel secesję względem Związku Radzieckiego i budowę unitarnego państwa narodowego. Polacy natomiast wobec takiej tendencji domagali się autonomii terytorialnej tylko na tym obszarze, na którym stanowili większość. Źródła historyczną zaprzeczają tezie jakoby ruch autonomiczny Polaków miał cechy separatystyczne, mimo pojawiania się takich głosów wśród tej społeczności. Wszystkie formalne akty organów ruchu autonomicznego zakładały budowę nowej jednostki administracyjnej właśnie w ramach wybijającego się na niepodległość państwa litewskiego.

Swoje ambicje i na nowo zdefiniowane interesy zrealizowała jedynie społeczność Litwinów tworząc unitarne, scentralizowane państwo narodowe. Warto uwzględnić w rozważaniach fakty instytucjonalnej dyskryminacji, a co najmniej ignorowania potrzeb i interesów grupowych zgłaszane współcześnie przez wspólnotę polską na Litwie. Można rozważyć czy nie są one niejako potwierdzeniem ex post przesłanek stojących za historycznym ruchem autonomicznym z lat 1989-1991.

Karol Kaźmierczak

Projekt „Autonomiści. Historia dążeń do autonomii Wileńszczyzny” sfinansowany został ze środków Senatu RP oraz Stowarzyszenia Odra-Niemen.


[1]A. Srebrakowski, Polacy w Litewskiej SRR,Toruń 2001, s. 142.

[2]A. Bobryk, Odrodzenie narodowe Polaków w Republice Litewskiej 1987-1997,Toruń 2005, s. 43

[3]A. Srebrakowski, Polacy…,ss. 112-117.

[4]V. Landsbergis, , Nasz patriotyzm, ich szowinizm?(rozmowę przeprowadził Mariusz Maszkiewicz), Wydawnictwo Adam Marszałek, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2011, ss. 23-27.

[5]A. Srebrakowski, op. cit., s. 105; M. Latuch, Repatriacja ludności polskiej w latach 1955-1960 na tle zewnętrznych ruchów wędrówkowych,Polskie Towarzystwo Demograficzne, Warszawa 1961, s. 135.

[6]P. Eberhardt, Przemiany narodowościowe na Litwie,Warszawa 1997, s. 129.

[7]A. Bobryk, op. cit., s. 30.

[8]A. Srebrakowski, op. cit., s. 126.

[9]Ibidem, ss. 252-254.

[10]V. Radžvilas,Memel – Wilno: neišmoktos istorijos pamokos, „Lietuvos Rytas” [online] http://www.lrytas.lt/lietuvos-diena/komentarai/memel-wilno-i-neismoktos-istorijos-pamokos.htm, dostęp 13.10.2016.

[11]Srebrakowski, op.cit., s. 257-259, 269.

[12]Ibidem, s. 114.

[13]A. Srebrakowski, Polacy….,ss. 153-155.

[14]Ibidem, s. 145.

[15]A. Bobryk, op. cit., ss. 113-114.

[16]A. Brodawski, Dążymy do samorządu regionalnego,„Czerwony Sztandar”, nr 190 (11141), 18 sierpnia 1989.

[17]Stanisław Pieszko, Niech za hasłami pójdą czyny,wywiad przeprowadził Karol Kaźmierczak, „Myśl.pl”, 2012, nr 3 (24).

[18]I. Šimelionis, Przedruk z komentarzem. O cota wrzawa,„Czerwony Sztandar”, nr 18 (10969), 21 stycznia 1989.

[19]H. Wisner, Litwa. Dzieje państwa i narodu, MADA, Warszawa 1999, s. 235.

[20]By każdy czuł się równoprawnym obywatelem. Rozmowa przy okrągłym stole: jaka autonomia jest nam potrzebna?, „Czerwony Sztandar”, nr 152 (11103), 2 lipca 1989; Program Komunistycznej Partii Litwy, „Czerwony Sztandar”, nr 3 (11254), 5 stycznia 1990

[21]A. Bobryk, op. cit, s. 155.

[22]J. Darski (J. Targalski), Mołdawia – pieriestrojka – 1985-1991,[w:] http://jozefdarski.pl/7090-moldawia-pieriestrojka-1985-1991-wersja-1, dostęp z dnia 13.10.2016.

[23]A. Bobryk, op. cit., s. 156.

[24]Petycja mieszkańców rejonu solecznickiego do Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRR i Prezydium Rady Najwyższej ZSRR. Kopia w zbiorach autora.

[25]M. Ławryniec, „Proklamować Polski Rejon Narodowy” postanowiła nadzwyczajna sesja Solecznickiej Rejonowej Rady Deputowanych Ludowych,„Czerwony Sztandar” nr 207 (11158), 8 września 1989; J. Podmostko, „Alternatywy nie mieliśmy, innego wyjścia nie było…”, „Czerwony Sztandar”, nr 215 (11166), 17 września 1989; nagranie wideo wiecu pod siedzibą administracji rejonu solecznickiego z 6 września 1989 w zbiorach autora.

[26]Projekt statutu Narodowo-Terytorialnego Rejonu. Kopia w zbiorach autora.

[27]Rezolucja I Zjazdu Związku Polaków na Litwie,„Czerwony Sztandar”, nr 138 (11089), 14 czerwca 1989.

[28]Relacja Stanisława Pieszki

[29]Oświadczenie Rady Koordynacyjnej ds. Utworzenia Polskiego Obwodu Autonomicznego w składzie Litewskiej LSRR,„Czerwony Sztandar”, nr 169 (11120), 25 lipca 1989.

[30]J. Ciechanowicz, Program pięciu S, „Czerwony Sztandar”, nr 62 (11013) 15 marca 1989.

[31]A. Brodawski, Dążymy do samorządu regionalnego,„Czerwony Sztandar”, nr 190 (11141), 18 sierpnia 1989.

[32]Z. Balcewicz, J. Bielawska, Wileńszczyzna z kim i dokąd. Notatki z II zjazdu przedstawicieli samorządów,„Kurier Wileński”, nr 125 (11376), 9 czerwca 1990.

[33]Apel do Rady Najwyższej Litwy,„Kurier Wileński”, nr 125 (11376), 9 czerwca 1990

[34]Wnioski Państwowej Komisji do spraw Litwy Wschodniej, „Kurier Wileński”, nr 208 (11459), 5 października 1990

[35]J. Bielawska, R. Piotrowski, Monologów ciąg dalszy?, „Kurier Wileński”, nr 212 (11463), 11 października 1990

[36]Uchwała II Zjazdu Deputowanych Rad Samorządów Wileńszczyzny o utworzeniu Polskiego Narodowościowo-Terytorialnego Kraju w składzie Litwy, „Kurier Wileński”, nr 212 (11463), 11 października 1990.

[37]Oświadczenie Prezydium Rady Najwyższej i Rządu Republiki Litewskiej, „Kurier Wileński”, nr 208 (11459), 5 października 1990.

[38]Uchwała Rady Najwyższej Republiki Litewskiej o zmianie Ustawy Republiki Litewskiej o Mniejszościach Narodowych, „Kurier Wileński”, nr 20, (11537), 31 stycznia 1991.

[39]Uchwała Rady Najwyższej Republiki Litewskiej o wnioskach Państwowej Komisji do spraw Litwy Wschodniej, „Kurier Wileński”, nr 20 (11537), 31 stycznia 1991.

[40]Wystąpienie Przewodniczącego Rady Najwyższej Republiki Litewskiej Vytautasa Landsbergisa na II Zjeździe Deputowanych do Rad Samorządów Wileńszczyzny 22 maja 1991 r., „Kurier Wileński”, nr 104 (11590), 30 maja 1991.

[41]B. Oszerow, Z notesu gościa zjazdu deputowanych Wileńszczyzny, „Ojczyzna”, nr 16-17, 5-11 czerwca 1991.

[42]A. Brodawski, Mamy prawo decydowania o własnym losie, „Ojczyzna”, nr 15, 29 maja 1991.

[43]H. Wisner, op. cit., s. 242.

[44]O Statusie Wileńskiego Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego. Projekt Ustawy Republiki Litewskiej, „Przyjaźń”, nr 19 (5691), 22 maja 1991.

[45]Z. Kurcz, op. cit., s.141

[46]Komunikat prasowy Rady Koordynacyjnej Wileńskiego Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego i Federacji Organizacji Kresowych z dnia 31 sierpnia 1991 r. Kopia w zbiorach autora.

Projekt „Autonomiści. Historia dążeń do autonomii Wileńszczyzny” sfinansowany został ze środków Senatu RP oraz Stowarzyszenia Odra-Niemen.



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz