Generał armii Paweł Graczow zmarł w niedzielę w Moskwie. Będąc na stanowisku szefa resortu obrony osobiście dowodził wojskami federalnymi w czasie pierwszej wojny czeczeńskiej. Wówczas zginęło ok. 6 rosyjskich żołnierzy i ok. 30 tys. Czeczenów.
Generał miał 64 lata. Przyczyny jego zgonu na razie nie są znane.
Po odejściu z resortu obrony przez ponad 10 lat – od 1997 do 2007 roku – był głównym doradcą dyrektora generalnego Rosoboroneksportu, rządowej agencji zajmującej się eksportem broni i amunicji.
Rosyjskie media niejednokrotnie oskarżały Graczowa o korupcję. Nadużyć miał dopuścić się m.in. w czasie wycofywania Zachodniej Grupy Wojsk z Niemiec (1992-1994), kiedy to nielegalnie nabył dwa Mercedesy-500. Gazeta “Moskowskij Komsomolec” nadała mu wtedy nawet przydomek “Pasza-Mercedes”.
Jej dziennikarz Dmitrij Chołodow, który wówczas zajmował się korupcją w armii i który był skonfliktowany z Graczowem, w 1994 roku został zamordowany. Minister niejednokrotnie wyrażał niezadowolenie z jego publikacji.
27-letni dziennikarz zginął 17 października 1994 roku, gdy eksplodowała teczka, którą przekazał mu jeden z rozmówców. Miała ona zawierać materiały kompromitujące wysokich oficerów rosyjskich sił zbrojnych.




























