Ukraina powinna stać się federacją, a wtedy zniknie napięcie między jej poszczególnymi regionami. Taki pomysł głośno wyraził dziś podczas obrad w Radzie Najwyższej deputowany z „Partii Regionów” Wadim Kolesniczenko.

Koleniczenko poinformował, że na Krymie, południowym-wschodzie i w centrum kraju „sformowane już zostały oddziały samoobrony”.



„Ludzie widzą, że władza jest niegotowa do wzięcia odpowiedzialności za to, co dzieje się w kraju i są zdecydowani sami, najpierw pałkami, potem z bronią w ręku, walczyć w obronie swojego punktu widzenia” – stwierdził Kolesniczenko.

Deputowany uważa, że winna temu jest opozycja, która sama nie wie gdzie jest jej „granica żądań”.

„Trzeba ruszyć głową i zrozumieć, że stoimy na skraju wojny domowej, na skraju rozpadu kraju” – alarmuje „regionał”.

Według Kolesniczenki wyjściem z tej sytuacji może być federalizacja Ukrainy.

„Ludzie byliby pewni i spokojni, że im nikt nie będzie narzucał obcego sposobu życia. Nie można południowemu-wschodowi narzucać sposobu życia, który nie odpowiada tamtejszym interesom” – wyjaśnił deputowany.

„Będę jednoznacznie podnosić kwestię federalizacji państwowości ukraińskiej” – dodał.

Kolesniczenko wyjaśnił także zasady współistnienia poszczególnych składowych przyszłej federacji.

„Zacznijmy żyć w pokoju. My się nie pchamy do was, wy nie pchajcie się do nas. Żyjmy w jednym kraju, ze wspólnymi granicami i wspólnym terytorium. Stopniowo określimy sobie sposób życia”.

Pravda.com.ua/KRESY.PL

Z kręgów Partii Regionów wyszedł pomysł federalizacji Ukrainy
Oceń ten artykuł

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz