Po podliczeniu 99,7 proc. oddanych głosów wiadomo, że wybory prezydenckie w Czechach wygrał dotychczasowy szef państwa zdobywając 51,6 proc.

Kontrkandydat Zemana były szef akademii nauk Jirzi Drahosz uznał już swoją przegraną. Publicznie życzył zwycięzcy dużo zdrowia, zapowiadając jednocześnie, że nie wycofuje się on z życia publicznego.

Policzone głosy wskazują, że frekwencja osiągnęła poziom 66 proc. Oznacza to, że była wyższa niż w pierwszej turze wyborów. Lokale wyborcze zostały zamknięte o godz. 14. Wybory prezydenckie w Czechach trwają dwa dni – w piątek w godzinach 14-22, a o godz. 8 w sobotę lokale wyborcze zostały ponownie otwarte.

Milosz Zeman jest znany z bardzo mocnego stanowiska w kwestii imigracji, przeciw której wielokrotnie się wypowiadał. Portal „Politico” przypomina, że zwycięzca wyborów prezydenckich jest też jednym z nielicznych europejskich przywódców, którzy udzielili poparcia Donaldowi Trumpowi w wyborach prezydenckich w USA w 2016 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zeman jest również postrzegany za eurosceptyka, mającego ciepłe relacje z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak przypomina „Politico” opowiada się on za zniesieniem sankcji nałożonych na Rosję po aneksji Krymu.

Milosz Zeman był zwycięzcą także pierwszej tury wyborów prezydenckich w Czechach, jaka miała miejsce w dniach 12-13 stycznia. Wówczas zagłosowało na niego 38,59 proc. wyborców. Drugi wynik uzyskał Drahosz z 26,6 proc. Następni trzej kandydaci, którzy nie weszli do drugiej tury przekazali swoje głosy Drahoszowi.

Kresy.pl / interia.pl / politico.eu

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz