Atak miał na celu zniechęcenie do wstępowania do lokalnej policji.
O samym zamachu już pisaliśmy. W jego efekcie zginęło 25 osób.
kresy.pl / youtube.com
Zełenski skierował do Rady Najwyższej projekt ustawy o utworzeniu Ukraińskiego Panteonu Narodowego. „Nikt i nigdy nie będzie nam nakazywał, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznymi i jakich bohaterów szanować” — oświadczył.
Skierowany w niedzielę projekt został zarejestrowany w ukraińskim parlamencie pod numerem 15360 i trafił do prac w komisji. Panteon ma być ogólnonarodowym miejscem pamięci, w którym upamiętnieni zostaną - według oficjalnych informacji - Ukraińcy zasłużeni dla niepodległości, państwowości, obrony suwerenności i integralności terytorialnej, a także dla rozwoju kultury, nauki, sportu, języka literackiego, społeczeństwa obywatelskiego i życia religijnego.
„Imiona wszystkich bohaterów, którzy w różnych stuleciach i epokach walczyli dla Ukrainy, inspirowali Ukrainę, zostaną połączone i na zawsze wpisane w naszą historię wielką literą, z wielkim szacunkiem i uwagą ze strony państwa — naszego państwa, Ukrainy, która szanuje siebie, ceni swoich i broni swojego. Swojego — to bardzo ważne — swojego prawa do bycia Ukraińcami” — powiedział Zełenski.
Pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich twierdzi, że po zgłoszeniu nieprawidłowości zamiast ochrony spotkały go konsekwencje służbowe. Dwa miesiące po uzyskaniu statusu sygnalisty otrzymał wypowiedzenie. Ratusz i ZDM odpierają zarzuty, a sprawę analizuje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich – poinformował Kanał Zero.
Sprawa dotyczy pana Piotra, specjalisty zatrudnionego w należącym do m.st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich. Pracownik zgłaszał nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem jednostki, w tym z procedurami dotyczącymi przejmowania, rejestracji i ubezpieczania porzuconych pojazdów.
Pracownik po zgłoszeniu nieprawidłowości uzyskał status sygnalisty, a dwa miesiące później stracił pracę. Biuro RPO sprawdza, czy istnieją podstawy do podjęcia działań z urzędu.
Ministerstwo Obrony Ukrainy przedstawiło reformę służby wojskowej, ale wielu żołnierzy nie widzi w niej realnej drogi wyjścia z armii. Według „Ukraińskiej Prawdy” największe kontrowersje budzi brak jasnej daty zwolnienia ze służby oraz konieczność podpisania nowych kontraktów przez osoby walczące od lat. (more…)
Siły USA przeprowadziły w piątek ataki na cele w Iranie po uderzeniu w statek handlowy płynący przez cieśninę Ormuz — podało Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych. Teheran twierdzi, że odpowiedział uderzeniami w amerykańskie cele wojskowe w regionie.
Według CENTCOM amerykańskie lotnictwo zaatakowało irańskie miejsca składowania pocisków rakietowych i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe. Dowództwo USA określiło operację jako „potężną odpowiedź” na wcześniejszy atak na statek handlowy.
Amerykanie podali, że 25 czerwca Iran uderzył dronem w statek M/V Ever Lovely. Jednostka pływająca pod banderą Singapuru miała w tym czasie opuszczać cieśninę Ormuz wzdłuż wybrzeża Omanu.
Były premier i prezydent Rosji, a obecnie wiceprzewodniczący jej Rady Bezpieczeństwa odniósł się do polityki coraz większego dystansu Armenii wobec Moskwy.
"Państw Unii Europejskiej absolutnie nie interesują nieuniknione ciężkie konsekwencje dla prosty ludzi zerwania więzi formujących się przez kilkadziesiąt lat" - agencja informacyjna TASS zacytowała w niedzielę wypowiedź Miedwiediewa przekazaną przez służbę prasową prokremlowskiej partii "Jedna Rosja". Były prezydenta pełni funkcję jej formalnego przewodniczącego.
Rosyjski polityk ocenił, że Zachód postrzega Armenię jedynie jako narzędzie w walce z Rosją i jest zainteresowany oczyszczeniem pola politycznego ze wszystkich sił opowiadających się za dobrymi stosunkami między Moskwą a Erywaniem.
Według przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Wenezueli, Jorge'a Rodrígueza, liczba ofiar śmiertelnych dwóch trzęsień ziemi jakie miały miejsce w czwartek sięgnęła liczby 1430.
Co najmniej 3,2 tys. Wenezuelczyków zostało rannych. 3,1 tys. obywateli pozostało bez dachu nad głową. Klęska żywiołowa może mieć jednak dużo bardziej tragiczny zakres, bowiem przedstawiciel władz poinformował również o 68,9 tys. zaginionych zgłaszanych przez krewnych. Nadal trwa akcja ratunkowa. W La Guarii, nadmorskim mieście prawdopodobnie najbardziej poszkodowanym przez trzęsienie ziemi, ocaleli rozkopują gruzy gołymi rękami, jak twierdzi "The Guardian".
Rodríguez poinformował również, że jak do tej pory 24 kraje wysłały 2741 ratowników, aby wspomóc operacje poszukiwawcze prowadzone na gruzowiskach. Na swoim koncie w Telegramie Rodríguez napisał, że międzynarodowi ratownicy „są już zintegrowani z naszymi zespołami, aby wspólnie reagować na sytuację kryzysową”, jako podał portal CNN.