2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • gan
      gan :

      Nie przeceniałbym tego zbytnio. Przed nastaniem kryzysu dość dobrze funkcjonował transport Europa – Afryka wzdł zachodniego wybrzeża Afryki. Statki chodziły na liniach wg planingu czasowego a nie towarowego. Przeładunek w jednym z największych portów – Antwerpii – zajmował zwykle min. 48h. Już dwa lata później żonglerka kontenerowym ładunkiem zajmowała około godziny czy dwóch. Obecnie nie ma już wielu linii Europa – Afryka. Te same statki zostały pogonione na bliski wschód i chodzą na trasach Emiraty, Saudowie, Bahrain <---> cieś. Malakka <---> Malezja, Singapur, Chiny. Ruch w portach Amsterdamu, Antwerpii, Hamburga dawno zdechł i bez chińskich pociągów.