Ukraińskie lotniska w rok po Euro 2012

Zbudowane na Ukrainie w związku z Euro 2012 lotniska stoją niemal puste. Broniąc interesów przewoźników należących do ukraińskich oligarchów, władze nie wpuszczają na rynek zagranicznych linii lotniczych.

Największe kijowskie lotnisko w Boryspolu pod Kijowem, po tym, jak przed Euro 2012 oddano nowy terminal, może przyjmować 25 milionów pasażerów rocznie. Ten potencjał jest wykorzystywany w 1/3. Dziennikarz Andrij Kapustin, który zajmował się przygotowaniami do Euro 2012, miał ostatnio okazję odlatywać z nowego terminalu. – Czułem się, jak zagubiony w lesie – podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem. Budynek faktycznie stoi pusty.
Podobna sytuacja jest we Lwowie, gdzie lotnisko, które może obsługiwać 7 milionów pasażerów w tym roku przyjmie jedynie 600 tysięcy. W Doniecku potencjał portu lotniczego jest wykorzystywany na 10 procent (10 milionów / milion).
Eksperci winią za to władze, które nie dopuszczają na rynek zagranicznych linii lotniczych. Dziennikarka tygodnika „Korrespondent” Kristina Berdinskich w rozmowie z Polskim Radiem wyraziła nadzieję, że kiedyś ta sytuacja się zmieni, połączenia się będą rozwijać, a nowe terminale się przydadzą.
Obecnie na Ukrainie działa tylko jedna duża zagraniczna tania linia lotnicza. Niedawno zrezygnowała ona z obsługiwania połączenia Kijowa z Symferopolem. Według mediów, przyczyną było to, że trasę chciała przejąć inna firma związana z rodziną premiera Mykoły Azarowa.
IAR/KRESY.PL
forma płatności