Według ukraińskiego historyka, Andrija Pawłyszyna politycy PiS, „partii polskich nacjonalistów, spadkobierców przedwojennego polskiego faszysty, Romana Dmowskiego” mają w swoim programie odzyskanie Lwowa.
„W Polsce ukształtowała się jednopartyjna dyktatura, osobista dyktatura Jarosława Kaczyńskiego”– powiedział portalowi Zik.ua ukraiński historyk, dziennikarz i działacz społeczny, Andrij Pawłyszyn, zajmujący się stosunkami polsko-ukraińskimi. Odniósł się również do rządzącego w Polsce PiS:
„To partia polskich nacjonalistów, spadkobierców przedwojennego polskiego faszysty, Romana Dmowskiego – antysemity, teoretyka pogromów i, rzecz jasna, wroga Ukraińców”.
„Przedwojenne państwo polskie w swoim rozwoju wreszcie doszło do szowinistycznych ksenofobicznych praktyk prześladowania prawosławnych i grekokatolików w latach 1938-39”– dodał
„Politycy w parlamencie mówią o tym w sposób zawoalowany, ale politycy poza nim już piszą to na plakatach. Politycy z partii już wnieśli to w swój program przedwyborczy – zwrot Lwowa Polsce. Czyli trwa tworzenie swoistego putinizmu w polskiej wersji”– stwierdził Pawłyszyn. Dodał, że nazwanie „wydarzeń na Wołyniu” mianem ludobójstwa było celem polskich nacjonalistów. Jego zdaniem, jest to naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i próba stosowania względem Ukraińców odpowiedzialności zbiorowej.
“Kolejny odcinek z cyklu “Wołyński coming-out””– skomentował wypowiedzi Pawłyszyna polski historyk, dr Łukasz Adamski.
Pawłyszyn wykłada na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie. Kilkakrotnie otrzymywał stypendia rządu polskiego w związku z działalnością jako tłumacz języka polskiego. Występował również na antenie TV Republika, wypowiadając się na temat katastrofy smoleńskiej.
Wcześniej informowaliśmy, że Borys Tarasiuk, szef ukraińskiej parlamentarnej grupy ds. współpracy z Polskąwyraził swoje oburzenie z przyjętej w piątek uchwały Sejmu ws. ludobójstwa na Wołyniu. Stwierdził, że PiS to partia nacjonalistyczna, poseł Michał Dworczyk to polityk nieodpowiedzialny i niewychowany, a on sam, na znak protestu przeciwko „antyukraińskim działaniom” Sejmu i Senatu podaje się do dymisji.
Z kolei Wołodymyr Wiatrowycz, znany negacjonista wołyński, komentując decyzję Sejmu ws. przyjęcia uchwały ws. ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, stwierdził, że wywołałą ona “Głośne oklaski z Kremla”.
Zik.ua/ facebook.com/ Kresy.pl




























