Adam Eberhardt z Ośrodka Studiów Wschodnich ocenia, że po propozycji prezydenta Ukrainy, tamtejsza opozycja jest w pułapce. Prezydent Wiktor Janukowycz zaproponował przywódcom części opozycji Arsenijowi Jaceniukowi i Witalijowi Kliczce funkcje premiera i wicepremiera w swoim rządzie.

Adam Eberhardt przypomina, że pełnię władzy na Ukrainie ma prezydent, a nie rząd i przyjęcie tej propozycji wiele opozycji nie da, a może doprowadzić do rozłamu z ruchem protestujących na Majdanie w Kijowie i innych miejscach kraju. Z kolei odrzucenie oferty może spowodować, że opozycja zostanie oskarżona o zaostrzanie sytuacji w kraju i nieodpowiedzialność – dodaje Eberhardt.
Jednak działanie prezydenta Janukowycza pokazuje, że on też znalazł się w trudnej sytuacji. Czuje się słabszy, obawia się zbuntowanej prowincji i pęknięć w obozie władzy – mówi Eberhardt.
Częścią propozycji Janukowycza ma być też powrót do konstytucji z 2004 roku. Osłabiłoby to władzę prezydenta. Szef państwa jest też gotowy do wprowadzenia zmian do przyjętych niedawno ustaw ograniczających wolności obywatelskie, w tym słowa i zgromadzeń.
IAR/KRESY.PL
forma płatności