Według konsula honorowego Ukrainy Aleksandra Baczyka Przemyśl jest deklarowany jako atrakcyjne miejsce docelowe przez wielu Ukraińców. Jego słowa, jakie padły przed miesiącem na organizowanej przez Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą konferencji w Krasiczynie, wywołały na Podkarpaciu ożywioną dyskusję.
Baczyk stwierdził, że „duża liczba osób [z Ukrainy] chce kupić mieszkania w Przemyślu i zakładać swój biznes”. Prezydent Przemyśla stwierdził, że “każda firma, która chce inwestować będzie u nas mile widziana”. Według informacji Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego można mówić raczej nagłym wzroście, w porównaniu do poprzedniego roku, liczby wniosków o status uchodźca kierowanych do tego urzędu.
Część lokalnych środowisk obawia się masowej imigracji Ukraińców. Obawy takie wyraził chociażby Mirosław Majkowski ze Wspólnoty Samorządowej Doliny Sanu wskazując na żywotność ukraińskiego nacjonalizmu i tego, że w jego kręgu pojawiają się hasła rewizjonistyczne właśnie względem ziemi przemyskiej. Z drugiej strony nie można nie zauważyć, że część przybyszów może byc naszymi rodakami – jak informują urzędnicy wielu z nich powołuje się i udowadnia swoje polskie pochodzenie, które wszak nie musi być niczym niezwykłym w przypadku ludzi z dawnych kresowych ziem Rzeczpospolitej.
natemat.pl/kresy.pl






























