Rządząca na Ukrainie Partia Regionów jest gotowa pracować nad rozwiązaniem sprawy Julii Tymoszenko. Chodzi o wprowadzenie odpowiednich zmian w ukraińskim prawie.
Jak podają rosyjskie środki masowego przekazu krymskie zakłady energetyczne nie są już w stanie zaspokajać pełnego zapotrzebowania półwyspu na prąd.
„Na polecenie Czarnomorskiego Regionalnego Biura Dyspozytorskiego (oddziału JSC SO JES) w Republice Krymu wprowadzono tymczasowe ograniczenia w dostawach prądu. Jest to konieczny środek. Ma on na celu zapobieżenie przeciążeniu sieci elektroenergetycznej i awariom w całym systemie elektroenergetycznym” - poinformowała firma na swoim kanale na serwisie Max, co przytoczyła w czwartek agencja informacyjna Interfax.
Przy czym rosyjscy energetyce nie podali żadnego konkretnego harmonogramu odłączania zasilania dla takich czy innych odbiorców na Półwyspie. Mają być one przeprowadzane w razie bieżącej potrzeby.
Wołodymyr Zełenski przekonuje w rozmowie z ukraińską stacją TSN, że działania Karola Nawrockiego wobec Kijowa są związane z polską polityką wewnętrzną i mają służyć wywieraniu presji na premiera Donalda Tuska w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Prezydent Ukrainy stwierdził, że polski prezydent chce „naciskać na Tuska” i „blokować klastry”.
W materiale TSN z rozmowy z Zełenskim ukraiński prezydent powiedział, że Nawrocki zaostrza konflikt z Ukrainą i próbuje uderzyć w Konferencję Odbudowy Ukrainy URC2026 w Gdańsku. Według Zełenskiego powodem miała być obecność Donalda Tuska na tym wydarzeniu oraz fakt, że prezydent Polski nie został zaproszony w oczekiwanym przez siebie formacie.
Zełenski twierdził, że podczas wcześniejszego spotkania z Nawrockim w Bukareszcie polski prezydent miał mówić, iż nie popiera konferencji odbudowy Ukrainy w takim formacie, w którym on sam jako prezydent nie został zaproszony. Ukraiński przywódca ocenił to jako element procesu politycznego w Polsce przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Federalne Ministerstwo Obrony Niemiec poinformowało o zakończeniu programu budowy sześciu dużych fregat rakietowych typu F126. Decyzję podjęto po wieloletnich opóźnieniach, wzroście kosztów i analizie ryzyka związanego ze zmianą głównego wykonawcy. Berlin chce zastąpić je ośmioma fregatami MEKO A-200 DEU, które mają szybciej zapewnić marynarce zdolności do zwalczania okrętów podwodnych.
W środę Federalne Ministerstwo Obrony Niemiec poinformowało o zamknięciu programu budowy sześciu fregat rakietowych typu F126 Niedersachsen, które miały zastąpić fregaty klasy F123 Brandenburg.
Program F126 uruchomiono w 2020 roku. Początkowo generalnym wykonawcą była niderlandzka spółka Damen Schelde Naval Shipbuilding, która miała realizować projekt we współpracy z niemieckim przemysłem stoczniowym.
Donald Tusk podczas pierwszego od 2024 roku formalnego szczytu premierów Grupy Wyszehradzkiej mówił o potrzebie powrotu do współpracy opartej na zaufaniu i lojalności. Szef polskiego rządu przekonywał, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry mogą ponownie odgrywać ważną rolę w Europie. (more…)
Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj przekazał, że Kijów utrzymuje stały kontakt dyplomatyczny z Warszawą i pracuje nad łagodzeniem napięć.
We wtorek rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj przekazał podczas ogólnoukraińskiego informacyjnego telemaratonu „Zjednoczone wiadomości”, że Ukraina utrzymuje stały kontakt dyplomatyczny z Polską po napięciach wywołanych sporem wokół nazwania jednej z jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”.
„Poprzez kanały dyplomatyczne utrzymujemy stały kontakt. My, jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a także cały zespół dyplomatyczny prezydenta Ukrainy, pozostajemy w stałym kontakcie z polskimi kolegami. Rozumiem więc, że obywatele i ludzie, którzy teraz nas obserwują, codziennie widzą - delikatnie mówiąc - krzykliwe nagłówki i wymianę różnych oświadczeń” — przekazał rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj.
Słowacja nie uczestniczy w obecnym programie Unii Europejskiej wspólnej pożyczki na rynkach finansowych w celu przekazania pieniędzy Ukrainie. Robert Fico zapewnił, że tak pozostanie w przyszłości.
„Z wielkim niepokojem obserwuję przygotowania do szczytu NATO w Ankarze. Szczyt odbędzie się w pierwszym tygodniu lipca. Słyszymy, że ponownie planują zebrać więcej pieniędzy dla Kijowa" - wytłumaczył kontekst swojej deklaracji Fico. "Mówi się o 70 miliardach euro rocznie na wsparcie wojny. Zrobię wszystko, co możliwe, aby Słowacja nie brała udziału w udzielaniu Ukrainie pożyczek wojskowych" - wypowiedź słowackiego premiera zacytowała agencja TASS.
Fico zadeklarował jednak - "gotowi udzielić Kijowowi pomocy humanitarnej, tak jak to już robimy”.





























