Feministki z Kongresu Kobiet w dość osobliwy sposób wyraziły sprzeciw wobec rzekomo panującej w Polsce dyskryminacji płciowej.

Podczas Kongresu Kobiet, jego uczestniczki w ramach protestu “Alert dla wolności” pozakładały na głowy papierowe torby, które miały imitować noszone przez niektóre muzułmanki burki.

„W Polsce małymi krokami wprowadza się prawny szariat, mentalny już jest. Więc mam taką prośbę, żeby to pokazać. Weźmy torby, wyrwijmy taki pasek na oczy i pokażmy, że w Polsce nie mamy twarzy, nie mamy praw, że chce się nam zabrać osobowość prawną (osobowość to twarz)”– wzywała wcześniej Manuela Gretkowska.

Feministki deklarowały, że nie zgadzają się na „pisowski i kościelny model państwa, w którym kobiety nie mogą decydować o swoim losie”. Wyjaśniały, że mają na myśli inicjatywę ustawodawczą ws. ochrony życia poczętego, która zakazuje aborcji. Feministki twierdzą, że jest ona autorstwa „ePiSkopatu”.

Podczas kongresu jego uczestniczki wybuczały również list skierowany do nich przez prezydenta Dudę.

wPolityce.pl / twitter.com / facebook.com / Kresy.pl

forma płatności