Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina mogłaby produkować pociski do systemów Patriot zarówno na własne potrzeby, jak i dla partnerów. Jak podkreślił, warunkiem byłoby uzyskanie amerykańskich licencji, a obecny poziom produkcji środków obrony przeciwrakietowej nazwał „absurdem”.
„To po prostu absurd, że w dzisiejszym świecie produkcja wciąż nie została zwiększona do poziomu naprawdę potrzebnego, by zapewnić ludziom ochronę przed terrorem balistycznym” — powiedział w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Ukraiński prezydent przekonywał, że problem dotyczy przede wszystkim pocisków przechwytujących do systemów Patriot, które są najważniejszym środkiem obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi. Jak zaznaczył, Ukraina potrafi skutecznie zwalczać inne rodzaje rosyjskiego uzbrojenia, gdy dysponuje odpowiednimi środkami.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że od poniedziałkowego wieczoru do wtorkowego poranka w kierunku regionu moskiewskiego leciało ponad 430 dronów. W tym samym czasie rosyjskie władze i ukraińskie media informowały o pożarach oraz uszkodzeniach infrastruktury w Biełgorodzie i obwodzie kałuskim.
W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do serii ataków na cele w głębi Rosji. Rosyjskie władze informowały o masowym nalocie dronów w kierunku regionu moskiewskiego, pożarze zakładu przemysłowego w obwodzie kałuskim oraz uderzeniach w infrastrukturę w Biełgorodzie.
46,6 proc. badanych uważa, że to Ukraina ponosi odpowiedzialność za eskalację konfliktu z Polską – wynika z sondażu SW Research dla RP.pl. Odpowiedzialność po stronie Warszawy wskazało 12,7 proc. respondentów. (więcej…)
W niedzielę 5 lipca w Krakowie odbył się Małopolski Marsz Wołyński. Organizatorzy przygotowali całodniowe obchody upamiętniające Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. (więcej…)
Otwierając wtorkowe posiedzenie rządu, premier Donald Tusk zadeklarował, że Polska będzie nadal dostarczać uzbrojenie Ukrainie. Oskarżał opozycję o rozbudzanie „antyukraińskich nastrojów".
„Jeśli panowie Kaczyński, Mentzen, Bosak, Braun mają zamiar się ścigać na antyukraińskie nastroje po to, aby zyskać jakąś popularność, to na pewno nie będziemy w tym uczestniczyć, wręcz przeciwnie. Chcemy, tak jak to robiliśmy do tej pory, racjonalnie oceniać, co nam się opłaca, a co się nie opłaca w relacjach z Ukrainą" - deklarację premiera przytoczył portal Polsat News.
Tusk stwierdził, że „każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie i odrobinę przyzwoitości w sercu, wie, że w interesie Polski jest to, jest to, aby Ukraina nie przegrała tej wojny". Utrzymywał przy tym, że „Polska nie wyrywa się z wydatkami czy z donacjami przed innych. Działamy w tym temacie bardzo odpowiedzialnie i rozsądnie, aby Rosja nie stanowiła większego niż do tej pory zagrożenia dla Polski i dla całej Europy".
Wśród materiałów odtajnionych w niedzielę przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa wbrew zapowiedziom nie ma przełomowych odkryć historycznych.
TASS opisuje dokumenty jako dowód, że radziecki wywiad jeszcze przed nadejściem frontu dostarczył "dowodów na współpracę ukraińskich nacjonalistów z nazistami i ich zbrodnie przeciwko ludności cywilnej". Przedstawia raport z 4 sierpnia 1943 roku, sporządzony przez szefa IV Zarządu Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego (NKGB), Pawła Sudopłatowa przytaczającego świadectwa eksterminacji ludności polskiej we Włodzimierzu Wołyńskim, do jakiej doszło 18 lipca 1943 roku.
„Podczas nabożeństw oddziały Bandery zabiły na ulicach miasta 11 księży i do 2000 Polaków” - można przeczytać w raporcie. Prawdziwość tego raportu zakwestionował już Grzegorz Hryciuk związany z Uniwersytetem Wrocławskim, twierdząc że nie ma podstaw, by szacować liczbę ofiar UPA w miasteczku na tak dużą liczbę, a UPA oferowała głównie w jego wiejskim otoczeniu.
Trump: wojna na Ukrainie zostanie zakończona, „miejmy nadzieję, wkrótce”