Nina Sztanski – minister spraw zagranicznych separatystycznej, nieuznawanej Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej spotkała się dziś z miejscowymi stypendystami rosyjskiej Fundacji Gorczakowa. W czasie wykładu określiła swoją optykę konfliktu z władzami w Kiszyniowie.
Jak zaznaczyła Sztanski “Konflikt między Naddniestrzem a Mołdawią nigdy nie miał charakteru międzyetnicznego. To “konflikt tożsamości” […] W konflikcie jest czynnik etniczny – czynnik rumuński i rumunizacja jako proces, który jawi się wyzwaniem w równym stopniu dla Mołdawian, jak i dla etnicznych Rosjan […] W Naddniestrzu zawsze żyli w pokoju przedstawiciele różnych narodowości”.
Według separatystycznej minister proces uregulowania konfliktu nie może zostać uwieńczony powodzeniem ze względu na różnice w pojmowaniu “sensu procesu negocjacyjnego, roli każdej ze stron oraz tego kto może decydować o rozstrzygnięciu kluczowych spraw politycznych”. Jak twierdziła Kiszyniów nie ma zamiaru w kwestii statusu Nadniestrza uwzględnić “woli samych jego mieszkańców” dostatecznie jasno wyrażonej, według niej, w referendum 2006 r. (wynik – za niepodległością Naddniestrza).
Na proces pokojowy negatywnie wpływa, według Sztnaski, brak systemu gwarancji zabezpieczających osiągnięte w rozmowach punkty porozumienia oraz systemu egzekwowania odpowiedzialności za ich niewypełnianie.
mfa-pmr.org/kresy.pl





























