4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. rawen
    rawen :

    Jeśli Rzeczpospolita nie jest w stanie samodzielnie ułożyć stosunków ze swoim największym sąsiadem i zarazem największym państwem świata, żaden inny ośrodek nie uczyni tego za nas. To, co może zostać uznane za sukces przy udziale struktur zachodnich (NATO, UE), będzie chwilową iluzją, gdyż nikt w ostateczności nie postawi naszych interesów ponad swoje. Wyżyny polskiej dyplomacji nie mogą sprowadzać się do nieustannego błagania o obecność obcych wojsk na naszym terytorium. Ile jeszcze biedy, emigracji, wojny i niepewności muszą ścierpieć Polacy zanim elity polityczne zdadzą sobie sprawę z tego, że żaden egzotyczny sojusz nie zastąpi trudu mozolnego i cierpliwego budowania wewnętrznej siły gospodarczej i militarnej oraz dbania w pierwszej kolejności o możliwie najlepsze relacje z Rosją i z Niemcami?
    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/egzotyczna-wyobraznia-ministra-waszczykowskiego

    • kazimierzs
      kazimierzs :

      Nic nie rozumiesz. Gdy czterdzieści lat po potopie, znów Szwedzi wkraczali do Rzeczpospolitej, to prosiliśmy Rosjan – naszych sojuszników – by przysłali swoje wojska do naszego kraju, wtedy nie podejrzewano, że te wojska zostaną tu na prawie 300 lat. Dzisiaj USA jest naszym sojusznikiem, nikt nie wie co będzie za kilkadziesiąt lat.

  2. mix
    mix :

    Nigdzie nie zapraszać banderowskiej Ukrainy, oni całkiem poszaleli. Pierwsza do doproszenia jest Rumunia, potem może inne kraje naszego regionu. A banderowska dzicz won z powrotem do azji.