Śniadanie z Putinem

Premier Rosji Władimir Putin zaprosił rano prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę na “skromne” śniadanie, w zaciszu swojej rezydencji w podmoskiewskim Nowo-Ogarjewie.

Zanim politycy udali się na posiłek, wypili herbatę na tarasie. Agencja Interfax podała, że stół był przykryty obrusem, na którym można było zobaczyć wyhaftowany tradycyjny rosyjski wzór, na stole królował zaś samowar. Na śniadanie politycy zjedli wykwintną rybę – bieługę i racuchy z dżemem malinowym oraz jajka z czarnym kawiorem i śmietaną. Ostatnim daniem były pierogi nadziewane mięsem przepiórki.

W trakcie rozmowy przy herbacie Władimir Putin zwrócił uwagę, że były lata, kiedy relacje rosyjsko-amerykańskie były bardzo dobre, ale były też trudne czasy wzajemnej konfrontacji. “Z Pana osobą wiążemy nadzieje na rozwój relacji rosyjsko-amerykańskich” – powiedział szef rządu amerykańskiemu prezydentowi.

Barack Obama odpowiedział, że widzi możliwość budowy obustronnych kontaktów na nowym, mocnym fundamencie. Zaznaczył jednak, że ma świadomość, że nie uda się uzyskać porozumienia we wszystkich kwestiach. Mimo to wyraził przekonanie, że w większości spraw jest możliwy kompromis. “Myślę, że się dogadamy – być może nie we wszystkich sprawach – ale będziemy omawiać problemy biorąc pod uwagę wzajemne zrozumienie dla interesów narodów rosyjskiego i amerykańskiego” – odpowiedział prezydent Obama.

Komentatorzy zwracają uwagę, że śniadanie amerykańskiego prezydenta z rosyjskim szefem rządu jest prawdopodobnie najważniejszym spotkaniem w czasie wizyty Baracka Obamy w Rosji. Jeżeli bowiem nie uda im się porozumieć, to niemożliwa będzie poprawa wzajemnych relacji. Z jednej strony prezydent Obama będzie ignorować Władimira Putina w kontaktach z Rosjią. Ten z kolei może blokować działania pozytywnie nastawionego wobec Obamy prezydenta Rosji Dimitrija Miedwiediewa.

IAR/Kresy.pl

forma płatności