Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Państwa członkowskie dyskutują o reformie służby dyplomatycznej Unii Europejskiej, w tym o ograniczenie roli jej dotychczasowej szefowej Kai Kallas.
Rewelacje takie opublikował "Financial Times". Według niego szczególnie Niemcy i Francja negatywnie oceniają dotychczasowe działanie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Dyskusje toczą się w kontekście wojny Rosji na Ukrainie, napięć z Iranem i zmian w polityce USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, a także rosnącego wykorzystania ceł, przymusu ekonomicznego i dostaw energii jako narzędzi polityki zagranicznej, zrelacjonowała treść artykułu agencja informacyjna Anadolu.
„Financial Times”, powołując się na wysokich rangą urzędników, stwierdził, że niektóre państwa członkowskie uważają, iż ESDZ wchodzi w kompetencje innych instytucji UE, zwłaszcza Komisji Europejskiej oraz dyplomacji państw członkowskich.
Stowarzyszenie „Tak dla CPK” oraz Fundacja Polskiego Rozwoju rozpoczęły inicjatywę referendalną „Tak dla Obywateli”. Organizatorzy chcą zebrać co najmniej 500 tys. podpisów pod wnioskiem o ogólnokrajowe referendum dotyczące m.in. likwidacji Senatu, ograniczenia immunitetów parlamentarzystów i ułatwienia obywatelom korzystania z demokracji bezpośredniej. (more…)
Dwaj 20-letni obywatele Ukrainy zostali uprowadzeni we Wrocławiu, a następnie przewiezieni do piwnicy lokalu gastronomicznego na Starym Mieście. Sprawcy mieli stosować wobec nich przemoc i groźby, aby wymusić pieniądze oraz dostęp do aplikacji bankowych. Policja zatrzymała czterech podejrzanych w wieku od 25 do 30 lat.
Do sytuacji doszło pod koniec maja we Wrocławiu. Dwaj 20-letni obywatele Ukrainy zostali uprowadzeni, przewiezieni do piwnicy lokalu gastronomicznego na Starym Mieście i zmuszani do przekazania pieniędzy. Jak podała policja, w sprawie zatrzymano czterech podejrzanych, obywateli Kazachstanu, Ukrainy i Tunezji.
Może Cię zainteresować:
Zaporoska Elektrownia Atomowa utraciła zewnętrzne zasilanie na skutek wyłączenia jednej z linii energetycznych. Zakład musiał włączyć generatory spalające olej napędowy.
"Linia wysokiego napięcia 330 kV Fierrospławnaja-1, która zasilała elektrownię, została automatycznie wyłączona wczoraj wieczorem” – poinformowała elektrownia, jak zacytowała agencja informacyjna Interfax. Jak dodano - „Personel elektrowni monitoruje parametry pracy urządzeń. Podejmowane są wszelkie niezbędne środki w celu utrzymania bezpiecznego stanu bloków energetycznych. Poziom promieniowania tła na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej i na obszarze monitorowanym mieści się w granicach naturalnych i nie przekracza ustalonych norm”.
To już druga awaria zasilania w elektrowni w ciągu ostatniego tygodnia. Poprzednia awaria miała miejsce 5 czerwca, kiedy to również wyłączono linię Fierrospławnaja-1. Została ona przywrócona do pracy 6 czerwca, jak przypomniał Interfax.
Zdjęcia satelitarne wskazują na rozbudowę rosyjskiej infrastruktury wojskowej przy granicach z państwami NATO. Nowe obiekty i sprzęt zauważono między innymi w Pieczendze, Pietrozawodsku i rejonie Kirillowskoje. Były fiński oficer wywiadu Marko Eklund ocenia, że po wojnie na Ukrainie Rosja może rozmieścić w regionie do 115 tys. żołnierzy.
10 czerwca duński nadawca publiczny DR oraz norweska stacja NRK opisały analizę zdjęć satelitarnych, z której wynika, że Rosja rozbudowuje infrastrukturę wojskową wzdłuż północno-zachodniej granicy z państwami NATO. Materiały wskazują na przygotowywanie obiektów, które po zakończeniu wojny na Ukrainie mogłyby służyć do rozmieszczenia dużych sił wojskowych.
Analiza opiera się na rozmowach z przedstawicielami wywiadu i wojska z Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii oraz na najnowszych zdjęciach satelitarnych. Wynika z niej, że Rosja rozbudowuje istniejące obiekty wojskowe i tworzy nową infrastrukturę w pobliżu granic z państwami członkowskimi NATO.
Pułkownik Damir Dawydow, wysoki rangą rosyjski wojskowy odpowiedzialny za zaopatrzenie armii w amunicję rakietową i artyleryjską, zginął w eksplozji samochodu pod Moskwą. Według niezależnego portalu Astra ładunek wybuchowy został umieszczony pod BMW, którym jechał oficer. (more…)
Bołotow zapowiada ofensywę? Hm. fajny film wczoraj widziałem, “Rzeczy, które robisz w Denver będąc martwym”. A dzisiaj jakby deja vu – “Rzeczy, które Bołotow robi w Ługańsku będąc martwym”. Bo wyrok na Kremlu już zapadł.
http://ua.korrespondent.net/ukraine/politics/3395922-rosiiski-spetssluzhby-planuuit-znyschyty-strielkova-biesa-i-bolotova-mvs
Rosyjska propaganda
By jednak zdać sobie sprawę, jak groźna może być wojna internetowa, wystarczy spojrzeć za naszą wschodnią granicę. Niedawno ukraińscy dziennikarze przytoczyli wywiad, który ukazał się w czasopiśmie „Afisza”, poświęcony manipulowaniu informacjami na temat Ukrainy w rosyjskich mediach i internecie. Jego bohaterem był „żołnierz” tej wojny, który zawodowo zajmuje się manipulacją w internecie za pieniądze rosyjskiej władzy. Jak sam opowiada – jego dzień zaczyna się wcześnie rano od otrzymania wytycznych. Są one wysyłane też każdego dnia do wszystkich tzw. żołnierzy. Tam wymienione jest, jak i na co ma zwracać uwagę w ciągu dnia, jak pisać, co akcentować, gdzie co wstawiać (rozmówca Ukraińców chwalił się, że dostawał codziennie plan działań z samej „góry”, czyli z kręgów administracji rosyjskiego prezydenta). Oczywiście na kilku postach się nie kończy. Jak zaznacza ten internetowy żołnierz, wszyscy mają intensywnie pracować, wciąż pisać, reagować, odpowiednio kierować dyskusją na danej stronie internetowej. Na początku pisał komentarze po 85 rubli za sztukę, potem stawka się podwyższyła. Jako przykład wytycznej podaje, że w informacjach o obecnych władzach na Ukrainie miały być stosowane następujące słowa: „banderowcy” oraz „nacjonaliści”. Zgodnie z tymi wytycznymi piszą nie tylko „anonimowi” komentatorzy, ale także wpływowi blogerzy. Rosyjski przemysł propagandy cały czas pracuje.