Dzięki temu została zniszczony cały oddział ISIS
Żołnierz rosyjskich sił specjalnych był na jednoosobowej misji, na terytorium ISIS w okolicach Plamiry, kiedy został otoczony przez cały oddział dżihadystów. Zdając sobie sprawę z beznadziejności swojej pozycji, postanowił się poświęcić i wezwać nalot na swoją pozycję. Poległ, ale jednocześnie wszyscy wojownicy ISIS również zginęli.
Żołnierz był na misji polegającej na oznaczaniu punktów dla ataków aryleryjskich i nalotów.
W trakcie operacji w Syrii zginęło siedmiu Rosjan. W zeszłym tygodniu rosjanie oficjalnie przynali, że ich siły specjalne współpracują z rządową armią.
kresy.pl / dailymail.com / newser.com/




























