W czasie, gdy w Sopocie trwały rozmowy Tusk Putin w Moskwie odbyła się prezentacja zbioru dokumentów “Sekrety polskiej polityki 1935-45”.
Jak powiedział przedstawiciel Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji generał Lew Sockow, do zbioru radzieckich dokumentów włączono szyfrowane telegramy polskich ambasadorów w Europie Zachodniej i Wschodniej, a także w Stanach Zjednoczonych i na Dalekim Wschodzie.
Generał podkreślił, że radziecki wywiad w drugiej Rzeczpospolitej miał dobrą pozycję, co pozwalało Rosjanom prześwietlać polską politykę i zamierzenia władz.
Sockow uzasadniał wybór dokumentów tym, że Polska była istotnym graczem w początkach drugiej wojny światowej, czyli – jak się wyraził – “korytarzem” napaści na Wschód.
Z dokumentów można dowiedzieć się między innymi, że po wizycie w 1935 roku w Warszawie jednego z najbliższych współpracowników Hitlera Hermanna Goeringa, Polska wraz z Niemcami uczestniczyła w podziale Czechosłowacji i omawiała z Niemcami kwestie przeciwdziałania polityce ZSRR. Również z dokumentów wynika, jak przekonywał Sockow, że Polska porozumiała się z Niemcami w sprawie równego uzbrojenia oraz nie sprzeciwiła się Anschlussowi Austrii, czyli przyłączeniu do Trzeciej Rzeszy.
Generał Sockow wcześniej usprawiedliwiał Pakt Ribbentrop-Mołotow, pomijając jego negatywne następstwa dla naszego kraju czy państw nadbałtyckich.
IAR/Kresy.pl






























