Rosyjski sąd będzie sądził nieobecnych. Przed sądem rejonowym w Moskwie rozpoczyna się proces byłego dyrektora funduszu inwestycyjnego Hermitage Capital Management, Williama Browdera i jego prawnika Siergieja Magnitskiego. Browdera nie ma w Rosji, a Magnitski nie żyje.
We wtorek przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi rolnicy odbył się protest rolników. Jego uczestnicy alarmowali, że ceny wieprzowiny, zbóż i innych produktów spadły do poziomu sprzed 20 lat, podczas gdy koszty paliwa, nawozów, gazu i prowadzenia gospodarstw są współczesne. Sytuację pogarszają susza, przymrozki oraz napływ zagranicznej żywności wypierającej polskie produkty. Organizacje rolnicze domagają się wypłaty rekompensat i interwencji rządu.
„W Polsce dzisiaj gospodarstwa rodzinne są na skraju bankructwa. Ta sytuacja jest spowodowana m.in. brakiem odpowiedniej pomocy finansowej ze strony ministerstwa rolnictwa i rządu. Niestety widzimy, że rolnicy nadal nie otrzymali tej pomocy, która była zapowiadana. Do tej pory nic takiego nie miało miejsca” — powiedział rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych Adrian Wawrzyniak.
Przedstawiciel organizacji przypomniał, że na początku kwietnia władze zapowiadały uruchomienie w ciągu dwóch tygodni pomocy związanej między innymi z cenami nawozów i wysokimi kosztami paliwa.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu oświadczył, że celem jego ataku w Jordanii była baza amerykańskich dronów MQ-9 Reaper.
W ramach dalszych starć między USA a Iranem pociski tego ostatniego zostały wystrzelone także w kierunku Jordanii, gdzie również stacjonują wojska amerykańskie. Przyznając, że USA przypuściły wcześniej atak „na kilka nadbrzeżnych baz i wież komunikacyjnych” Iranu, Korpus określił swoje uderzenie jako odwet, mający na celu utrzymanie kontroli irańskiej nad Cieśniną Ormuz, podała Al Mayadeen.
Informacje o nowej salwie Irańczyków potwierdzają Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jego władze twierdzą, że wystrzelone zostały pociski rakietowe i drony. Ministerstwo Obrony ZEA poinformowało, że obrona przeciwlotnicza aktywnie „zwalcza” nadlatujące pociski i drony, przekazała agencja Anadolu.
Policjanci z Rybnika zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy, który miał trzykrotnie uszkodzić ogrodzenie jednej ze szkół, nanosząc na nie treści i symbole nazistowskie. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i został wydalony z Polski. (więcej…)
Szef ukraińskiej dyplomacji pochwalił polskie organy ścigania za to, że dokonały zatrzymania pasażera autobusu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, który wulgarnie wyrażał się małoletnich narodowości ukraińskiej.
W swoim wpisie na portalu Facebook Andrij Sybiha nazwał sprawcę ironicznie „bohaterem”, który „walczył” z dziećmi i kobietami. Twierdził również, że "strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o podjęcie stosownych działań w związku z niewłaściwym zachowaniem mężczyzny i poniżaniem Ukraińców ze względu na ich przynależność narodową".
"Dziękujemy polskim organom ścigania za szybką i trafną reakcję. Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie" - napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Władze Republiki Południowej Afryki objęły ponad 53 tys. cudzoziemców procedurami deportacji lub dobrowolnej repatriacji. Działania prowadzone są w czasie nasilających się protestów antyimigracyjnych i masowych wyjazdów obywateli państw sąsiednich.
Do 11 lipca południowoafrykańskie służby przeprowadziły procedury dotyczące 53 449 cudzoziemców – poinformowała minister sprawiedliwości Mmamoloko Kubayi, kierująca międzyresortowym komitetem ds. migracji. Liczba obejmuje zarówno osoby deportowane, jak i migrantów, którzy dobrowolnie zgodzili się na powrót do państw pochodzenia.
Ponad 80 proc. tej grupy stanowili obywatele Malawi. Kolejne najliczniejsze grupy pochodziły z Zimbabwe i Mozambiku. Poza państwa Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej odesłano 2615 osób, w tym 1159 do Nigerii, 939 do Ugandy, 431 do Kenii oraz 86 do Republiki Konga.
Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne w ataku drona Sił Zbrojnych Ukrainy na przystanek autobusowy w mieście Enerhodar, przy którym działa Zaporoska Elektrownia Atomowa.
Szef administracji miasta z ramienia Rosji Maksim Puchow twierdzi, że jeden z ukraińskich dronów trafił w przystanek autobusowy. Zginęła tam 55-letni kobieta. Według urzędnika atak miał nastąpić w niedzielę o godz. 5:40 czasu warszawskiego. Inny dron spadł w nocy sklep, uszkadzając dach, fasadę i szyby, ale w tym przypadku nikt nie został ranny. Pięć dronów zostało zestrzelonych, twierdził Puchow, którego słowa zacytowała agencja Interfax.
Wcześnie Puchow poinformował, że jeden z dronów eksplodował, przy ośrodku medycyny dziecięcej w Enerhodarze. Strona ukraińska nie skomentowała tych doniesień.



























