Rosyjski MSZ ostrzegł Tbilisi, że zatrzymywanie przez gruzińskie okręty statków płynący do Abchazji, prowadzi do zaostrzania sytuacji w regionie. Przedstawiciel rosyjskiego MSZ Andriej Niestierenko zarzucił Gruzji naruszenie konwencji z 1982 roku, dotyczącej prawa morskiego.
Niestierienko stwierdził, że zatrzymywanie przez Gruzję statków obcych państw jest próbą blokady morskiej wybrzeża Abchazji, co – według rosyjskiego dyplomaty – może doprowadzić „do poważnych incydentów zbrojnych”.
Wczoraj prezydent Abchazji polecił niszczenie gruzińskich okrętów, które – jak się wyraził – “naruszają abchaską granicę morską”. Siergiej Bagapsza zapewnił, że z gruzińskimi okrętami będą walczyć wyłącznie abchaskie siły morskie.
Gruzja, podobnie jak zdecydowana większość państw świata, nie uznaje oddzielenia się od niej Abchazji i Osetii Południowej. Nie uznaje również istnienia abchaskich wód terytorialnych. Dlatego usiłuje nie dopuścić, by obce statki pływały do Abchazji bez zgody Tbilisi.
Wcześniej rosyjska straż graniczna podlegająca Federalnej Służbie Bezpieczeństwa poinformowała, że jest gotowa bronić statków płynących do Abchazji przed zatrzymywaniem ich przez gruzińskie okręty.
IAR/Kresy.pl






























