Ordynariusz diecezji łuckiej bp Witalij Skomarowski przewodniczył mszy świętej odprawionej w niedzielę w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku. W ten sposób w stolicy obwodu wołyńskiego uczczono 76. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu.

W mszy świętej uczestniczyli przedstawiciele polskich władz, w tym wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, minister Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera, wiceszef MSZ Marcin Przydacz, ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki i wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Ze strony ukraińskiej w liturgii uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych. Obecni byli także reprezentanci polskich organizacji na Ukrainie oraz uczestnicy motocyklowego Rajdu Wołyńskiego.

Homilię wygłosił urodzony na Wołyniu dominikanin o. Jacek Salij. Duchowny mówił, że pojednanie jest możliwe tylko na gruncie prawdy i przebaczenia. „Można powiedzieć, że pojednanie stoi na dwóch filarach. Te filary to, po pierwsze, rozliczenie, czyli rzetelne poznanie i uznanie prawdy, i po drugie, przebaczenie.” – nauczał o. Salij. Kaznodzieja uznał oba warunki za niezbędne dla pojednania. Zaznaczał przy tym, że „zło musi być rozliczone, ciałom niesprawiedliwie zamordowanych należy oddać szacunek i złożyć do grobów”.

Zakonnik przestrzegał przed zakłamaniem i hipokryzją oraz wezwał do przekraczania uleganiu subiektywnym ocenom, którym bezwiednie ulegamy. „Owszem, jeśli prawdę na temat krzywdy chcemy poznać uczciwie, staramy się przekraczać nasze uleganie subiektywnym ocenom, jednak nawet przy najlepszej woli obraz tych samych wydarzeń będzie u obu stron naznaczony jakimś subiektywizmem” – mówił.

W opinii o. Salija Ukraińcy powinni modlić się za pomordowanych Polaków, a Polacy – za pomordowanych Ukraińców. „Jako Polacy chciejmy uznać, że w fakcie, iż w polskich akcjach odwetowych zginęło bez porównania mniej niewinnych Ukraińców, niż niewinnych Polaków w trakcie rzezi wołyńskiej, w żadnym wypadku nie powinno się szukać usprawiedliwienia dla zabijania niewinnych ludzi” – cytuje jego słowa Katolicka Agencja Informacyjna.

O. Salij prosił wiernych, by Polacy i Ukraińcy patrzyli na siebie „wzrokiem pojednania”. Wyjaśniał, że polega to na tym, że Polacy powinni lubić Ukraińców jak samych siebie i odwrotnie. „A przynajmniej starajmy się bez niechęci myśleć jedni o drugich” – przekonywał.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W czwartek obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu, w niedzielę 11 lipca 1943 roku, na Wołyniu rozpoczęła się masowa, skoordynowana akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez OUN-UPA. W ocenie badaczki ukraińskiego ludobójstwa Ewy Siemaszko na Wołyniu zamordowano około 60 tys. Polaków, a później, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie, ponad 70 tys. Polaków. Zdaniem niektórych historyków w odwecie z rąk polskich formacji zginęło 15-20 tys. Ukraińców.

Kresy.pl / KAI / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Gosiewska uczciła ofiary OUN-UPA? Diabeł ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni! Zapewne prosto z Łucka uda się do swojego ulubionego batalionu OUN w Donbasie, który tak dzielnie broni Polski przed bolszewicką nawałą, by wytłumaczyć się skrzętnie z tego działania… Podywagujmy: użyje argumentu „to tylko na czas wyborów”?