Poroszenko jeździ „banderomobilem” [+FOTO/+VIDEO]

Ukraiński oligarcha, były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko funduje „banderomobile” dla ukraińskich sił zbrojnych. To odpowiedź na oskarżenia ministerstwa obrony Rosji.

Petro Poroszenko ogłosił w sobotę przekazanie 206. batalionowi ukraińskiej Obrony Terytorialnej dwóch „banderomobili” – samochodów terenowych uzbrojonych w karabiny maszynowe. Jak mówił, pojazdy zakupiono ze środków jego fundacji oraz innych darczyńców.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na nagraniu i zdjęciach zamieszczonych w sieci widać, że na boku samochodów naklejono duży napis „banderomobil”. Poroszenko dał się sfotografować za kierownicą jednego z takich pojazdów.

Były prezydent tłumaczył, że używanie „bandromobili” jest odpowiedzią na oskarżenia wysuwane przez rosyjskie ministerstwo obrony. 27 lutego br. jego rzecznik prasowy Igor Konaszenkow mówił, że ukraińskie „nacjonalistyczne bataliony używają tak zwanych +bander-automobili+, które mają zwiększoną zdolność do pokonywania terenu i są wyposażone w broń strzelecką dużego kalibru lub moździerze”.

Poroszenko potwierdził, że Ukraińcy będą „rzeczywiście wykorzystywać +banderomobile+ podczas walk z rosyjsko-faszystowskimi najeźdźcami”.

Polityk poinformował również o przekazaniu Siłom Zbrojnym Ukrainy 450 kamizelek kuloodpornych.

Pojawienie się „banderomobili” skomentował Wołodymyr Wjatrowycz, czołowy promotor banderyzmu na Ukrainie i deputowany frakcji parlamentarnej Solidarności Europejskiej – partii na czele której stoi Petro Poroszenko. „Ogłasza się rozpoczęcie antyraszystowskiego safari! Za kierownicą +Cyniczny Bandera+ a w kabinie słychać +Lenta za lentoju+” – napisał Wjatrowycz na Facebooku, nawiązując do przejęzyczenia Poroszenki, który w 2015 roku użył słów „cyniczne bandery” zamiast „cyniczni bandyci”. Z kolei „Lenta za lentoju” to tytuł jednej z pieśni tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Stepan Bandera był przed drugą wojną światową działaczem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, a potem szowinistycznej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Obie organizacje stawiały sobie za cel oderwanie Kresów Południowo-Wschodnich od Polski i posługiwały się w tym celu metodami terrorystycznymi wymierzonymi w urzędników, policjantów, polityków II Rzeczpospolitej, ale też w jej zwykłych mieszkańców. W latach 1933-1934 Bandera była szefem Egzekutywy Krajowej OUN. Aresztowany i osądzony za organizację zabójstwa polskiego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, został skazany na karę śmierci, którą, na mocy amnestii, zamieniono na dożywotnie więzienie.

Wypuszczony z więzienia we wrześniu 1939 r. znów zaangażował się w działalność OUN, doprowadzając do rozłamu w niej i stając na czele jednej z jej frakcji. Fanatyczny szowinista próbował po ataku Niemiec na ZSRR w 1941 r. powołać państwo ukraińskie pod protektoratem tych pierwszych. Został za to internowany przez hitlerowców. Uwolniony w 1944 r. próbował organizować struktury polityczne i wojskowe kolaborujące z Niemcami.

Po wojnie Bandera kontynuował działalność w Monachium. Współpracował tam z wywiadem RFN. Został zamordowany w 1959 r. przez agenta radzieckich służb specjalnych.

Choć w czasie głównej fazy ludobójstwa Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich Bandera przebywał w niemieckim obozie koncentracyjnym, było one realizowane przez jego towarzyszy w myśl ideologii jaką propagował. To właśnie banderowska OUN powołała tak zwaną Ukraińską Powstańczą Armię. Po opuszczeniu obozu Bandera nie doprowadził do wstrzymania akcji wymierzonych w polskich cywilów.

CZYTAJ TAKŻE: „Batko nasz Bandera!” – ukraińska armia chwali się użyciem Javelinów [+VIDEO]

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz