Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Premier Peter Magyar zaznaczył jednak, że Węgry nie poprą przyspieszenia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Ostateczna decyzja w sprawie kolejnego etapu rozmów wymaga zgody wszystkich państw członkowskich UE.
W środę premier Węgier Peter Magyar poinformował, że Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co może umożliwić Węgrom poparcie otwarcia pierwszego rozdziału rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” — napisał premier Węgier Peter Magyar na Facebooku.
Komisarz Unii Europejskiej do spraw rozszerzenia Marta Kos dzień przed przybyciem do stolicy Mołdawii zapowiedziała rychłe otwarcie wszystkich rozdziałów negocjacji w kwestii akcesji.
Kos określiła planowaną wizytę w Kiszyniowie „wyraźnym sygnałem o osiągniętych postępach” i jest optymistycznie nastawiona do negocjacji naszego kraju z UE. „Mówię dokładnie to: Mołdawia jest najlepszą uczennicą w mojej klasie. I szczerze w to wierzę. Wasze władze doskonale rozumieją, co należy zrobić, aby osiągnąć europejską ścieżkę rozwoju, i robią wszystko dobrze. Mam nadzieję, że wkrótce pokażemy to wszystkim w Brukseli, otwierając grupę negocjacyjną” - zacytował portal Newsmaker.
Kos planuje w czwartek wziąć udział w konferencji „Mołdawski Szczyt Cyfrowy 2026”. Sektor IT odgrywa w Mołdawii, wytwarzając 7 proc. PKB. „Zobaczmy, jak możemy pomóc wam jeszcze bardziej wzmocnić wasz sektor IT i cyfrowy” - zapowiedziała komisarz.
Stany Zjednoczone objęły sankcjami prezydenta Kuby Miguela Diaza-Canela, jego żonę oraz przedstawicieli władz w Hawanie. Kubański przywódca oskarżył administrację Donalda Trumpa o próbę destabilizacji kraju i zapowiedział opór wobec „imperialnej ofensywy”. (more…)
Chińskie MSZ odpowiedziało na oświadczenie Marco Rubio wydane w 37. rocznicę stłumienia protestów na placu Tiananmen. Pekin zarzucił USA zniekształcanie faktów historycznych, oczernianie chińskiego systemu politycznego i ingerowanie w sprawy wewnętrzne. Rubio napisał wcześniej, że cenzura nie wymaże pamięci o wydarzeniach z 1989 roku.
Chińskie MSZ oświadczyło, że jest „zdecydowanie niezadowolone” z wypowiedzi Rubio i „stanowczo się jej sprzeciwia”. Pekin uznał, że amerykański polityk szkalował chiński system polityczny i obrany przez państwo kierunek rozwoju.
Czytaj też: Rubio: sprzedaż broni Tajwanowi pozostaje przedmiotem rozpatrzenia
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.
W wywiadzie dla libańskiej telewizji Al Mayadeen Araghchi powiedział, że Liban zapłacił cenę za wojnę narzuconą Iranowi przez USA i Izrael, dodając, że Teheran konsekwentnie twierdził, że wszelkie zawieszenie broni lub zakończenie działań wojennych musi obejmować wszystkie fronty "Osi Oporu", jak to ujął. Sformułowanie to w irańskiej nomenklaturze odnosi się do wszystkich bliskowschodnich podmiotów opierających się na Bliskim Wschodzie nie uznających Izraela.
„Od pierwszego dnia rozmów na temat negocjacji i ustaleń dotyczących zawieszenia broni jasno powiedzieliśmy, że wojna musi się zakończyć w Iranie i na wszystkich frontach oporu, w tym w Libanie” – powiedział Aragczi.
W nocy z soboty na niedzielę w jednym z klubów w Lublinie 40-letni Polak został uderzony szklanką w okolice głowy. Policja zatrzymała 41-letniego obywatela Zimbabwe, który po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2:10, w klubie przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie doszło do awantury, w której ranny został 40-letni mężczyzna. O zdarzeniu policjantów patrolujących okolice lubelskiego deptaka poinformowali przechodnie.
USA nie chcą przedłużyć umowy SNW-3, to i FR nie przedłuży.
Chociaż bardzo tego chce, oczywiście w imię pokoju i dobrobytu USA i UE.
Ewentualne przedłużenie jest w interesie pokoju a w związku z tym dobrobytu wszystkich a nie tylko USA, UE czy FR. To zasadniczy element GLOBALNEGO systemu bezpieczeństwa.
Rosja chce zniszczyć i podbić Europę, dobrobytu dla ruskiej głubinki nie da, taki jest “ruski mir”.
Rosja ma min. 64 rakiety typu SSC-8.
Mogą przenosić głowice konwencjonalne, jak i nuklearne.
Ich zasięg z głowicą atomową wynosi 2350 kilometrów, a z głowicą konwencjonalną 2000 kilometrów.
Rosjanie nie chcą podać prawdziwego zasięgu rakiet.
Cała Europa jest narażona na atak z ich strony, jak i Niemcy.
W razie kryzysu samobieżne wyrzutnie rakiet SSC-8 można przesunąć na zachód.
Wtedy, jak wyjaśnia FAS, w polu ich rażenia znalazłaby się cała Europa z wyjątkiem Portugalii.
Rosyjskie media podają, że liczba pocisków manewrujących wzrosła w ciągu ostatnich lat 30-krotnie.
Rosjanie zbudowali potenjał do uderzeń bronią dalekiego zasięgu na cele w Europie.
Wymaga to skoordynowanej odpowiedzi krajów wschodniej flanki NATO, całej Europy i USA.
Niemiecki tygodnik “Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” poinformowała,
że pociski SC-8 znajdują się na wyposażeniu czterech batalionów.
Poza batalionem szkolnym na poligonie rakietowym Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim,
są trzy bataliony liniowe w Kamyszłowie w Mozdoku w Osetii Północnej oraz w pobliżu Moskwy.
INF zakazuje posiadania lądowych i manewrujących pocisków o zasięgu od 500 do 5,5 tys. km.
Rosyjskie bataliony pocisków 9M729 stanowią bezpośrednie zagrożenie dla Europy oraz części Azji.
Zmodernizowane pociski Kalibr 3M14 mogą bez przeszkód porazić dowolny cel na naszym kontynencie,
alarmują wojskowi eksperci, Europa zdała sobie sprawę, że jest kompletnie bezbronna.
Po odpaleniu przez Rosję 7 października br. 26-ciu rakiet z Morza Kaspijskiego w kierunku Syrii
świat dowiedział się, że rakiety Kalibr, które miały mieć zasięg co najwyżej 300 km, teraz mogą przelecieć 2500 km i precyzyjnie trafić w cel, wyposażone w rosyjski system GPS czyli GLONASS.
Kalibry wyposażone w głowice jądrowe, można odpalać nawet ze zwykłego samochodu.
W zakresie potencjału rakietowego Europa i USA przespały swoje bezpieczeństwo.
Pocisk SS-20 mógł niszczyć cele do 5000 km, czyli na terenie prawie całej Europy Zachodniej.
Zestawy na Syberii stanowiły zagrożenie dla amerykańskiej Alaski i znaczącej części Azji.