Były wiceminister finansów Jacek Kapica objął funkcję ministra-radcy i łącznika KAS w Ambasadzie RP w Londynie, mimo że wobec niego wciąż toczy się proces o niedopełnienie obowiązków. Według prokuratury miał przysporzyć mafii hazardowej zyski w wysokości 21 mld zł.
Kapica ma pełnić w polskiej ambasadzie w Wielkiej Brytanii funkcję łącznika ds. współpracy celno-podatkowej oraz pełnomocnika Szefa KAS, w relacjach m.in. z HMRC i Border Force. W latach 2008–2015 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów i szefa Służby Celnej w stopniu nadinspektora celnego. W 2019 r. zeznawał przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.
O nowej roli poinformował w mediach społecznościowych: „Dzisiaj rozpoczynam kolejny etap mojego życia zawodowego i nowy aspekt mojego życia prywatnego – ciekawe, intrygujące, a jakże inne doświadczenie. Przeprowadziłam się do Londynu, aby rozpocząć pracę jako minister-radca w Ambasadzie RP w Wielkiej Brytanii, gdzie będę pełnić funkcję łącznika ds. współpracy celno-podatkowej oraz pełnomocnika Szefa KAS (Krajowej Administracji Skarbowej)”. Dodał: „Jest to praca w obszarze merytorycznym, który znam bardzo dobrze, z administracyjnego i biznesowego punktu widzenia, ale w dyplomacji i w relacjach z administracją innego kraju, HMRC (Her Majesty’s Revenue and Customs) oraz Border Force. Czeka mnie zmiana podobna do tej, której doświadczyłem pod koniec lat 90. XX wieku, kiedy przeprowadziłem się ze Szczecina do Warszawy i rozpocząłem karierę w służbie celnej”. Zapewnił również, że „da z siebie wszystko, zbierając i dzieląc się wiedzą i doświadczeniem oraz budując relacje, aby tę misję wypełniać z satysfakcją, zgodnie z hasłem polskiej dyplomacji: służyć Polsce, budować Europę, rozumieć Świat”.
W marcu 2018 r. Kapica został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ramach postępowania związanego z tzw. aferą hazardową. Po zatrzymaniu usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków; nie przyznał się do winy, zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe. W maju 2018 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał zatrzymanie za niezasadne. Wcześniej śledztwo w jego wątku zostało umorzone w marcu 2017 r., jednak w grudniu tego samego roku wznowiono je na polecenie prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. „Pan wiceminister finansów posiadał szeroką wiedzę na temat tego, że taki proceder ma miejsce i nie podejmował właściwych działań” – mówił Święczkowski w marcu 2018 r. Po tych wydarzeniach Kapica przeszedł do pracy w sektorze prywatnym, a proces w sprawie ruszył w 2023 r.
Kontekst afery hazardowej opisano m.in. w publikacjach prasowych. „W 2009 r. «Rzeczpospolita» ujawniła stenogramy CBA z podsłuchanych rozmów ówczesnego szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego z biznesmenem branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem (obaj znali się z Dolnego Śląska). Sprawa pokazała, że odbywał się polityczno-biznesowy lobbing, by storpedować opłatę dla ‘jednorękich bandytów’, którą planował wprowadzić rząd. Do dymisji podało się siedmiu ministrów rządu Donalda Tuska, stanowisko szefa CBA stracił Mariusz Kamiński – Tusk uznał, że Kamiński chciał go wciągnąć w pułapkę. To wtedy twarzą rządu do walki z hazardem został Jacek Kapica – bezpartyjny celnik ze Szczecina. I nie był to awans przypadkowy. […] To właśnie Kapica informował Donalda Tuska, że Zbigniew Chlebowski i Adam Szejnfeld, wtedywiceminister gospodarki, chcieli wykreślenia z ustawy o grach losowych zapisu wprowadzającego dopłaty do automatów. Ówczesny poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz (obecnie KO) mówił, że «pan minister Kapica zyskał dzięki przeciekom CBA wizerunek szeryfa, który walczy z lobby hazardowym»”.
Kresy.pl/Linkedin/Rzeczpospolita
































