Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała legalność zatrudnienia wśród cudzoziemców w naszym kraju. Okazało się, że na 36,9 tys. skontrolowanych cudzoziemców, 7192 pracowało nielegalnie. Kontrolą objęto obywateli 114 państw, w tym 94 państw trzecich, tj. państw spoza obszaru UE/EOG i Szwajcarii.

W 2024 r. inspektorzy pracy przeprowadzili 8723 kontrole legalności zatrudnienia i wykonywania pracy przez cudzoziemców. Sprawdzono legalność powierzenia pracy 36,9 tys. cudzoziemcom. Kontrolą objęto obywateli 114 państw, w tym 94 państw trzecich, tj. państw spoza obszaru UE/EOG i Szwajcarii. Podobnie jak w latach poprzednich najliczniejszą grupę objętych kontrolą cudzoziemców stanowili obywatele Ukrainy – 26,8 tys., tj. 73 proc. sprawdzonych cudzoziemców z państw trzecich. W dalszej kolejności kontrolowano obywateli Białorusi, Gruzji, Kolumbii, Indii i Filipin. W porównaniu z latami ubiegłymi widoczny jest wzrost liczby cudzoziemców z Azji oraz Ameryki Południowej.

Powierzenie cudzoziemcowi nielegalnego wykonywania pracy stwierdzono w trakcie 2940 kontroli, tj. 33,7 proc. kontroli prowadzonych w zakresie legalności zatrudnienia cudzoziemców. Wykazano powierzenie nielegalnej pracy 7192 cudzoziemcom z 54 państw, co stanowi 19,6 proc. objętych kontrolą cudzoziemców z państw trzecich.

Sprawę skomentował Kacper Kita, autor książek i publicysta portalu Nowy Ład. Jego zdaniem wielu nielegalnych to byli legalni, którzy zostają dłużej niż powinni. Posłużył się przykładem mordercy Klaudii z Torunia, który przyjechał legalnie na ruchu bezwizowym, a potem po prostu został dłużej niż 90 dni i tym samym stał się nielegalny.

„Kolejny raz widzimy też, że jest bzdurą powtarzane nam przez lata toporne rozróżnienie na »dobrych legalnych, którzy budują PKB« i demonicznych nielegalnych. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona. Te dwie grupy nie są trwale rozłączne! Wielu nielegalnych to byli legalni. Którzy przyjechali teoretycznie jako pracownicy, studenci, turyści – a potem zostają dłużej niż powinni, pracując na czarno, nic nie robiąc, podejmując działalność przestępczą. Nie rozpływają się w powietrzu, bo na papierze jest napisane, że do dnia X powinni wyjechać. Takiego delikwenta trzeba namierzyć, kazać mu wyjechać, jeśli sam tego nie zrobi (rozsądne byłoby zakładanie od razu, że nie) odstawić go do zamkniętego ośrodka i deportować do kraju pochodzenia lub kraju trzeciego z którym mamy umowę. Każdy etap wymaga ludzi i pieniędzy. Morderca Klaudii z Torunia przyjechał legalnie na ruchu bezwizowym, a potem po prostu został dłużej niż 90 dni i tym samym stał się nielegalny. Teraz ów 19-latek może być po prostu na utrzymaniu polskiego podatnika. Mówiłem setki razy – łatwiej człowieka wpuścić niż go wyprosić” – napisał publicysta.

– „Niestety w zakresie polityki migracyjnej i panowania nad tym, kto u nas jest, państwo polskie istnieje teoretycznie. Wpuszczono przez lata masy ludzi z całego świata bez pytania Polaków o zdanie, nie przygotowano służb do efektywnej kontroli granic, umów o readmisji, ośrodków. Ruch bezwizowy z niebezpiecznymi krajami, braki kadrowe w Straży Granicznej – tak można wymieniać” – ocenił Kacper Kita.

Według szacunków z początku 2025 r. – obecnie w Polsce przebywa od 2,5 do 2,8 miliona imigrantów, co stanowi od 6,6 do 7,5 proc. populacji kraju. Największą grupę przybyszów, około trzech czwartych, stanowią Ukraińcy. Według raportu przeprowadzonego przez Instytut WEI liczba imigrantów może wynosić nawet 4 mln.

Tak wysoka liczba cudzoziemców jest efektem wieloletniej, liberalnej polityki „otwartych drzwi”. Według NIK w latach 2018-2022 Polska wydała 6,5 mln wiz, tym samym znalazła się w gronie państw, które wydały ich najwięcej w UE.

Kresy.pl/X/pip.gov.pl

Tagi: , , ,
forma płatności