W gruzińskim parlamencie pojawił się projekt wprowadzenia kar za niszczenie flag Unii Europejskiej, organizacji międzynarodowych, a także krajów, z którymi Gruzja utrzymuje stosunki dyplomatyczne.
Jak podało w środę Echo Kawkaza, zgodnie z projektem zaprezentowanym przez przewodniczącego parlamentu Gruzji Kachę Kuczawę przywódcom frakcji opozycyjnych, za zniszczenie flag Unii Europejskiej, organizacji międzynarodowych, lub krajów, z którymi Gruzja utrzymuje stosunki dyplomatyczne, będzie groziła kara pieniężna.
Zgodnie z pierwotną wersją projektu ustawy, za uszkodzenie flagi będzie nakładana grzywna w wysokości 1000 lari (ponad 1200 złotych). W przypadku recydywy sędzia może zastosować areszt administracyjny według własnego uznania.
Obecnie gruzińskie prawo przewiduje jedynie sankcję za uszkodzenie flagi Gruzji.
Projekt jest najpewniej reakcją na incydent z 5 lipca br., kiedy to podczas zamieszek wywołanych przez przeciwników marszu LGBT dwukrotnie zdjęto flagę UE wywieszoną przed budynkiem parlamentu Gruzji i spalono ją. Spotkało się to z potępieniem ze strony polityków gruzińskich i europejskich. Przewodniczący parlamentu osobiście przywrócił flagę UE na głównej alei stolicy Gruzji.
Jak podawaliśmy, 5 lipca br. tłum Gruzinów, głównie osób kierujących się przekonaniami konserwatywnymi i religijnymi, nie dopuścił do organizacji marszu LGBT w Tbilisi. Część z tych osób zaatakowała siedzibę organizacji Tbilisi Pride – organizatora parady – a także dziennikarzy zamierzających relacjonować paradę, zarzucając im demoralizowanie społeczeństwa. Werbalnie lub fizycznie zostało zaatakowanych co najmniej 53 pracowników mediów. Jeden z pobitych, operator telewizji Pirveli Aleksandre (Lekso) Laszkarawa, został później znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. W konsekwencji zamieszek paradę LGBT odwołano po sugestii gruzińskiego MSW.
CZYTAJ TAKŻE: Ambasador RP podpisał się pod listem krytykującym Gruzję za zamieszki przed paradą LGBT
Kresy.pl / ekhokavkaza.com
































