1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Pewnego razu do rbina przyszedł Szymon: Rabi, ja już nie mogę wytrzymać. Codziennie żona wrzeszczy, dzieci płaczą, a teściowa gdera.
    Kup sobie kozę i wstaw do kuchni, poradził rabin.
    Po kilku dniach Szymon znowu przyszedł: Rabi, teraz jest jeszcze gorzej, bo żona wrzeszczy, dzieci płaczą, teściowa gdera, a koza beczy na cały dom.
    To teraz sprzedaj kozę, poradził dobrotliwie rabin.
    Po kilku dniach Szymon przyszedł znowu: Oh, Rabi, jaki ty jesteś mądry. Teraz, bez tej kozy, tak dobrze i spokojnie w domu, jak nigdy nie było. Żona dale wrzeczy, dzieci dalej płaczą, teściowa dalej gdera, ale… to wszystko nie to, co kiedyś.
    ps. Koza dziwnym zbiegiem okoliczności wabiła się H*mas.