W sobotę w Strefie Gazy z rąk Izraelczyków zginęły 62 osoby. Kolejny raz poważną część ofiar stanowili Palestyńczycy, którzy zmierzali po pomoc humanitarną w miejscach jej dystrybucji.
Według korespodenta libańskiej telewizji Al Mayadeen, 15 osób zostało w sobotę zabitych przez Izraelczyków w sytuacji, gdy oczekiwały na żywność z pomocy humanitarnej. Siły zbrojne Izraela w sobotę kontrowały się na bombardowania głównego miasta eksklawy – Gazy, co telewizja oceniła jako krok na rzeczy wypędzenia mieszkańców.
Rzecznik struktu obrony cywilnej zorganizowanej przez Palestyńczyków Mahmud Basal powiedział Al Mayadeen, że siły izraelskie wycofały się z Zajtunn po spowodowaniu ogromnych zniszczeń w zabudowie przedmieścia. Większość działań zbrojnych została przeniesiona do północnej części miasta Gaza, w szczególności na Szejk Radwan, Al-Nafak Dżabalija al-Nazla i Al-Saftawi.
Basal ostrzegł, że kryzys humanitarny pogłębia się, ponieważ izraelskie siły atakują wieżowce mieszkalne, w tym wieżowiec Al-Susi w strefie przemysłowej Gazy. Ostrzegł, że trwające ataki na infrastrukturę miasta wkrótce sparaliżują cały system usług. Uznał to za celowo pozbawianie ludności dachu nad głową w celu spowodowania jej migracji.
Struktury medyczne Strefy Gazy poinformowały w sobotę, że łączna liczba ofiar śmiertelnych od początku wojny wynosi 64 368, a 162 367 zostało rannych. Ministerstwo dodało, że liczba Palestyńczyków zabitych podczas oczekiwania na pomoc humanistarną osiągnęła 2385, a ponad 17 577 zostało rannych właśnie w tej sytuacji.
W ciągu ostatnich 24 godzin z głodu i niedożywienia zmarło sześć kolejnych osób, w tym jedno dziecko, co daje łącznie 382 zgony z powou niedożywienia, w tym 135 dzieci.
Czytaj także: Izraelczycy planują usunięcie ludności z centralnej części Strefy Gazy
english.almayadeen.net/kresy.pl
































