Irański pocisk zdołał trafić w jedno z najlepiej osłanianych miast Izraela – Dimonę. To właśnie tam znajduje się Centrum Badań Nuklearnych im. Szymona Peresa.

Wielu ekspertów uważa, że to właśnie w tym Centrum Izraelczycy prowadzili i prowadzą badania związane z bronią jądrową, którą Izrael, nie przyznając tego, posiada jako jedyne państwo Bliskiego Wschodu. Z tego powodu izraelskie siły zbrojne przykładają duży priorytet do osłony tego miejsca. Jednak ja poinformowały w sobotę media, irański pocisk zdołał przebić tę osłonę i uderzyć w Dimonę. W sieci pojawiły się nagrania uderzenia.

 

Rakieta miała uderzyć w zabudowę miasta, ale, według izraelskich informacji, nie w sam zakład jądrowy, znajdujący się pod Dimoną. Rannych miało zostać 39 osób. Izrael twierdzi, że to cywile. Zdjęcia zamieszczone przez jego Ministerstwo Spraw Zagranicznych obrazują znaczny stopień zniszczeń. Korespondent Al Jazeery twierdzi, że doszło do zawalenia się jednego trzykondygnacyjnego budynku.

 

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że nie otrzymała żadnych sygnałów o uszkodzeniach w Centrum Badań Jądrowych, ani nie wykryto w tym rejonie żadnych podwyższonych poziomów promieniowania. Agencja oświadczyła, że starannie monitoruje sytuację, a jej dyrektor generalny Rafael Grossi zaapelował, by „zachować maksymalną powściągliwość militarną, szczególnie w pobliżu obiektów jądrowych”.

Nie było to jedyny pocisk irański, który te nocy przebił się przez izrealską obronę. Rakieta spadła także na Arad, także położony w południowej części kraju. Według danych przytoczonych przez Al Jazeerę rany odniosło tam 88 osób, spośród których 10 jest w stanie ciężkim. Także w tym przypadku Izreal nie podał żadnych danych o zabitych.

Premier Benjamin Netanyahu powiedział o „trudnym” wieczorze dla Izraela i obiecał kontynuować ataki na Iran, gdzie – według irańskich mediów państwowych – od 28 lutego ataki USA i Izraela zabiły ponad 1500 osób, w tym ponad 200 dzieci.

Rzecznik izraelskiej armii powiedział, że systemy obrony powietrznej Izraela zostały aktywowane podczas ataków, ale nie zdołały przechwycić części pocisków, mimo że nie były one „specjalne ani nietypowe”.

„Zarówno w Dimona, jak i w Arad, wystrzelono pociski przechwytujące, które nie trafiły w cele, co doprowadziło do dwóch bezpośrednich trafień pocisków balistycznych z głowicami ważącymi setki kilogramów” – podała z kolei izraelska straż pożarna.

Czytaj także: Waszyngton luzuje sankcje na Iran. Irańska ropa ma obniżyć ceny

aljazeera.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności