Dwie rocznice związane ze Słowackim, czyli dwusetna rocznica jego urodzin i sto sześćdziesiąta rocznica śmierci Juliusza Słowackiego, powinna zachęcić władze Ukrainy i Polski do ratowania w Krzemieńcu resztek spuścizny bezpośrednio związanych z jego epoka.
Obiektem wymagającym pilnej rewaloryzacji jest Cmentarz Bazyliański, zwany także poreformackim, pobazyliańskim, albo monastyrskim. Bardzo często w listach do matki wspominał go Juliusz Słowacki. Na cmentarzu tym spoczywają profesorowie Liceum Krzemienieckiego. Podczas prowadzonych niedawno prac inwentaryzacyjnych, odkryto na nim ponad czterdzieści grobów z polskimi inskrypcjami, z których najdawniejsze pochodzą z 1807 r.
– Cmentarz ten jest niestety bardzo zdewastowany i zniszczony – ubolewa proboszcz rzymskokatolickiej parafii w Krzemieńcu ks. Władysław Iwaszczak. – Jedynie grób słynnego botanika, profesora Liceum Krzemienieckiego Wilibalda Bessera został odrestaurowany i doczekał się nowego napisu w języku ukraińskim. Wychodziła to pani Irena Sandecka, mieszkająca w jego dawnym dworku. Jej staraniem grób Bessera jest też systematycznie porządkowany, a w “Dzień wszystkich Świętych” są na nim zapalane znicze. Cmentarz ten wymaga pilnej i profesjonalnej rewaloryzacji. Coś jeszcze dałoby się na nim uratować. Na terenie cmentarza zachowały się m.in. mury kaplicy wzniesionej na przełomie XVIII i XIX w., zrujnowana dzwonnica i brama cmentarna.
(mak)/(inf. wł.)/Kresy.pl





























