Lwowska Rada Narodowa wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za losy obwodu i podporządkowała sobie wszystkie organy wykonawcze. Poinformowano o tym oficjalnie na stronie internetowej lwowskiej rady obwodowej.

Lwowscy deputaci oświadczyli, że w Kijowie „reżim rozpoczął otwarte działania bojowe przeciw narodowi”.



„Wypełniając wolę społeczności lwowszczyzny, komitet wykonawczy Lwowskiej Rady Obwodowej – Rada Narodowa – bierze na siebie pełną odpowiedzialność za losu kraju i obywateli”– czytamy w oświadczeniu.

W składzie Rady Narodowej, łącznie z przewodniczącym – szefem Sztabu Sprzeciwu Narodowego Petro Kołodijem, znaleźli się przedstawiciele lwowskich deputatowanych, Samoobrony i innych związków aktywistów, a także działacze społeczni i znani uczeni.

Głównym zadaniem Rady Narodowej „jest zapewnienie ochrony życia i porządku prawnego na terytorium obwodu, współdziałanie w wysyłaniu aktywistów do Kijowa i wszelka możliwa pomoc dla kijowskiego Majdanu”.

„Legalnymi władzami na lwowszczyźnie pozostają wybrane w wyborach powszechnych miejscowe rady i powołane przez nie komitety wykonawcze”– oświadczyli deputowani.

W oświadczeniu poinformowano także, że większość miejscowych oddziałów milicji lwowszczyzny już przeszło na stronę narodu i podporządkowało się Radzie Narodowej.

„Rada Narodowa podporządkowuje sobie wszystkie organy władzy wykonawczej znajdujące się na terytorium obwodu i zwraca się do wszystkich urzędników państwowych i obywateli z wezwaniem wypełniania decyzji i rozporządzeń podpisanych przez przedstawicieli Rady Narodowej”– czytamy w oświadczeniu.

W nocy z wtorku na środę, w odpowiedzi na próbę siłowego rozpędzenia Majdanu w Kijowie, we Lwowie aktywiści zajęli budynek administracji obwodowej oraz obwodowe przedstawicielstwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, prokuratury oraz jednostkę Wojsk Wewnętrznych.

Pravda.com.ua/KRESY.PL

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz