Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Administracja Donalda Trumpa poprosiła OpenAI o ograniczenie pierwszej fazy udostępniania nowego modelu GPT-5.6 z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe — podał w czwartek Reuters, powołując się na źródło znające sprawę.
Według amerykańskich mediów nie chodzi o całkowite wstrzymanie modelu, lecz o etapowy start. GPT-5.6 ma najpierw trafić w ramach ograniczonego podglądu do wybranych partnerów, a dostęp w tej fazie ma być zatwierdzany indywidualnie.
Reuters podał, że szef OpenAI Sam Altman mówił pracownikom o planowanym ograniczonym wdrożeniu modelu. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami The Information w czasie podglądu dostęp ma być przyznawany „customer by customer”, czyli osobno dla każdego klienta.
Korea Południowa zapowiedziała w piątek szybkie zwiększenie zdolności dronowych i przeciwdronowych w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Korei Północnej. Ministerstwo Obrony w Seulu chce przeszkolić 500 tys. operatorów dronów i rozmieścić dziesiątki tysięcy bezzałogowców w jednostkach frontowych.
Według Reutersa minister obrony Ahn Gyu-back zapowiedział początkowo produkcję 110 tys. dronów do 2029 roku dla wojsk lądowych, marynarki wojennej, sił powietrznych i piechoty morskiej. Resort później skorygował jednak tę liczbę do około 60 tys. dronów, z czego około 11 tys. ma zostać wprowadzonych już w 2026 roku.
Nowe systemy mają trafić do różnych rodzajów sił zbrojnych. Celem jest to, by drony stały się standardowym wyposażeniem żołnierzy, a nie specjalistycznym sprzętem używanym tylko przez wybrane jednostki.
W Puźnikach na Ukrainie zakończył się kolejny etap prac poszukiwawczych dotyczących polskich ofiar zbrodni UPA z 1945 roku. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przekazała w piątek, że tym razem nie udało się odnaleźć drugiej zbiorowej mogiły.
Prace były prowadzone przez Fundację Wolność i Demokracja we współpracy z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym, przy udziale Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytutu Pamięci Narodowej.
„Zakończyły się kolejne prace poszukiwawcze w Puźnikach prowadzone przez @fundacja_WiD we współpracy z @pumszczecin z udziałem @kultura_gov_pl i @ipngovpl. Tym razem nie odnaleziono drugiej zbiorowej mogiły ofiar. To trudna wiadomość, ale nie zmienia naszego celu” — napisała Cienkowska w piątek późnym wieczorem w serwisie X.
Aleksandr Łunin, były rosyjski wojskowy z obwodu woroneskiego, opublikował apel do Władimira Putina i zażądał spotkania na żywo. Twierdzi, że żołnierze są przetrzymywani, torturowani i uznawani za zaginionych po odmowie wykonywania rozkazów lub oddawania pieniędzy. Grozi, że w razie niespełnienia żądań „armia skieruje swoją broń przeciwko Kremlowi”.
W czwartek Łunin opublikował w internecie nagranie z apelem do Władimira Putina. Na rosyjskich mediach społecznościowych materiał zebrał miliony wyświetleń.
Łunin prowadzi blog na Instagramie i innych platformach. W ciągu 4 godzin jego nagranie zebrało na Instagramie ponad 3,5 mln wyświetleń i ponad 125 tys. polubień. Do piątku materiał miał ponad 12 mln wyświetleń, około 377 tys. polubień i 18 tys. komentarzy.
Wojskowe władze dawnej kolonii francuskiej od lat przecinały więzi łączące ją z dawną metropolią, by w bieżącym tygodniu całkowicie je zerwać.
„Rząd Burkina Faso niniejszym informuje społeczność krajową i międzynarodową o podjęciu decyzji o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Francją ze skutkiem od dzisiaj, tj. 26 czerwca 2026 r.” - oświadczenie o tej treści było transmitowane w piątek w publicznych środkach masowego przekazu afrykańskiego państwa. Uzasadniono to ciągłym godzeniem przez Paryż w interesy Burkina Faso, jak zrelacjonowała Al Jazeera.
„Nie zostały spełnione niezbędne warunki do promowania relacji opartych na wzajemnym szacunku, obustronnym zaufaniu, poszanowaniu zasady nieingerencji w sprawy wewnętrzne i suwerenności narodowej” – powiedział miejscowy minister komunikacji Gilbert Ouedraogo. Oskarżył on Francję o „neokolonialne ambicje, widoczne w jej aktywnym wspieraniu siatek wywrotowych i terrorystów, którzy pogrążają nasz kraj i Sahel w żałobie”.
Lubelski urząd w odpowiedzi na interpelację posłów Konfederacji poinformował, że wobec przebywających w Polsce obywateli Ukrainy nie stosuje się wymogu potwierdzenia znajomości języka polskiego dokumentem określonym w przepisach o służbie cywilnej. W lubelskim ratuszu pracują obecnie cztery osoby z obywatelstwem ukraińskim, w tym dwie na stanowiskach urzędniczych.
Posłowie Konfederacji Rafał Mekler i Witold Tumanowicz przeprowadzili interwencję w sprawie sytuacji kadrowej dotyczącej obcokrajowców zatrudnionych w Urzędzie Miasta Lublin.
Spływają już pierwsze odpowiedzi na interpelacje jakie wspólnie z posłem @WTumanowicz wystosowaliśmy do różnych lubelskich urzędów.
Na początek pierwsza ciekawostka z lubelskiego ratusza. pic.twitter.com/2lqLePz0lk
Putin odrzuca ukraińską propozycję