Rosyjscy politycy nie chcą komentować informacji o udaremnieniu zamachu na premiera Władimira Putina. O zatrzymaniu grupy terrorystów, którzy przygotowywali w Rosji serię zamachów, w tym na ubiegającego się o prezydenturę szefa rządu – poinformował program pierwszy państwowej telewizji.

Bandytów ujęto w styczniu na Ukrainie. Tam mieli bazę wypadową. Działali na zlecenie lidera kaukaskich ekstremistów Doku Umarowa i chcieli zdetonować miny przeciwczołgowe w centrum Moskwy, na trasie przejazdu kolumny samochodów premiera. Zamach miał zostać przeprowadzony po wyborach prezydenckich, które odbędą się w Rosji 4 marca.

„W związku z tym, że próbę zamachu na Putina udaremnili już 4 lata temu przed wyborami prezydenckimi nie będę tego komentować” – napisał na swoim blogu lider niezarejestrowanej Partii Narodowej Wolności Władimir Miłow. Podobnie reagują na prośbę o komentarz rosyjscy politolodzy. W Internecie pojawiło się już kilka tysięcy wpisów, w których użytkownicy portali społecznościowych z niedowierzaniem przyjmują informację o planowanym zamachu na Władimira Putina.

IAR/KRESY.PL
forma płatności