Wbrew licznym głosom poparcia, prezydent Trump nie zgodził się na piastowanie funkcji przez znanego neokonserwatystę w Departamencie Stanu

Jak pisał w ubiegłym tygodniu senator Rand Paul z Kentucky, Otwarcie drzwi dla Elliotta Abramsa będzie oznaczało otwarcie drzwi Departamentu Stanu dla neokonserwatystów. Dzięki neokonserwatynym interwencjonistom przez ostatnie 25 lat znajdujemy się w stanie nieustannej wojny. Choć prezydent Trump wielokrotnie wyrażał przekonanie, że wojna w Iraku była błędem, neokonserwatyści (wszyscy sprzeciwiali się Trumpowi w trakcie kampanii prezydenckiej) w dalszym ciągu utrzymują, że wojny w Iraku i Libii były genialnymi pomysłami. Są to ci sami ludzie, którzy uważają, że musimy wysadzić pół Bliskiego Wschodu, aby następnie go odbudować i sprawować nad nim kontrolę przez dziesięciolecia.



Abrams, który w ostrych słowach krytykował kandydaturę Donalda Trumpa, w przeszłości był urzędnikiem Departamentu Stanu za prezydentury Ronalda Reagana. Piastował również funkcję zastępcy doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji George W. Busha. W 1991 roku został skazany za ukrywanie informacji przed komisją śledczą Kongresu badającą aferę Iran-Contras, jednak w 1992 roku został ułaskawiony przez prezydenta George’a Busha.

Po pojawieniu się informacji o możliwej nominacji Abramsa na prawą rękę sekretarza stanu Rexa Tillersona, wielu publicystów i zwolenników Trumpa nie kryło zdziwienia. Oprócz senatora Randa Paula, który ogłosił, że będzie głosował przeciwko nominacji Abramsa, Daniel DePetris z pisma „The National Interest” pytał: Czy neokonserwatywny, unilateralny interwencjonizm, którego rzecznikiem był Abrams w trakcie całej swojej kariery i który bezpośrednio odpowiada ze drugą wojnę w Iraku, jest tą doktryną polityki zagranicznej, którą prezydent Trump chce widzieć w Departamencie Stanu?Były asystent prezydenta Reagana, Doug Bandow, na łamach „Forbes” zauważył, że nominacja Abramsa byłaby szczególnie uderzającym odejściem od zapewnień kandydata Trumpa, że odrzuci chybioną politykę nieustannej wojny swoich poprzedników.

Z kolei konserwatywny publicysta Justin Raimondo określił krytykę Abramsa skierowaną przeciwko Trumpowi w trakcie kampanii prezydenckiej, jako krytykę globalisty, który nieustannie oponuje przeciwko polityce zagranicznej ‘America First’ Donalda Trumpa.

kresy.pl/nytimes.com/theatlantic.com/

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz