Zdaniem lidera ruchu obywatelskiego “Europejska Białoruś” – zmiękczenie stanowiska Unii Europejskiej w stosunku do białoruskich władz prowadzi do zaostrzenia represji na Białorusi. Andriej Sannikow twierdzi, że prezydent Aleksander Łukaszenka nie zamierza zmieniać swojego sposobu sprawowania władzy. W wypowiedzi dla niezależnego portalu Karta – 97 Sannikow przypomina, że od kilku dni każda, pokojowa akcja opozycji kończy się brutalną interwencją milicji.
Opozycyjny polityk twierdzi, że białoruski reżim potrzebuje europejskich pieniędzy i dlatego posługuje się oświadczeniami o liberalizacji, za którymi jednak nie idą żadne konkretne działania. Sannikow skrytykował, przebywających w Mińsku, przedstawicieli delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, którzy jego zdaniem wolą słuchać urzędników niż spotkać się z tymi, których pobito podczas pokojowej demonstracji.
Wciągu ostatnich trzech dni białoruska milicja rozpędziła w Mińsku trzy demonstracje zorganizowane przez opozycję.
IAR/mb



























