Piskorski do Rosjan: rusofobia w Polsce

Przepraszanie Polski przez Rosję za polityczne i dyplomatyczne decyzje sprzed 70 lat, w tym za pakt Ribbentrop-Mołotow, nie ma żadnego sensu – powiedział w wywiadzie dla Ria Nowosti Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony RP.

Zdaniem Piskorskiego, dyrektora Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, tego rodzaju przeprosiny mogłyby być wykorzystane przez tych, którzy chcieliby pogorszenia stosunków na linii Warszawa-Moskwa. Według niego od razu pojawiłyby się głosy, że Rosja nie pokajała się w wystarczającycm stopniu.

Piskorski uważa, że znacznie bardziej pożyteczne byłoby zaproszenie do współpracy polskich historyków i wspólne wydanie publikacji dotyczącej paktu oraz okoliczności jego podpisania.

“Pierwszego września po raz pierwszy od 7 lat dojdzie do wizyty premiera Rosji Władimira Putina w Polsce. Oznacza to, że polsko-rosyjskie stosunki mogą zostać “rozmrożone” – mówi dyrektor Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Jak zaznacza, w Polsce istnieją siły, które cały sens swojego istnienia widzą w rusofobii. Wyjaśnił, że chodzi mu głównie o prawicę. “Dla tych sił bardzo ważne jest pogorszenie atmosfery tuż przed obchodami 70-tej rocznicy wybuchu wojny”- podkreślił i dodał, że osoby te starają się także w Polakach wzbudzić strach przed Rosją.

Mateusz Piskorski w 2005 uzyskał mandat poselski z listy Samoobrony RP. W styczniu 2007 został rzecznikiem prasowym tego ugrupowania. W przeszłości był związany ze neopogańskim Stowarzyszeniem na rzecz Tradycji i Kultury “Niklot”, które wydawało również pisma niskonakładowe “Odala”, “Wadera”, w których propagował nacjonalizm słowiański. Założył i kieruje stowarzyszeniem o nazwie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych.

Byłego posła Samoobrony RP posądzano także o związki z ekstremistycznym prokremlowskim ruchem euroazjatyckim, kierowanym przez Aleksandra Dugina. Jakiś czas temu na stronie internetowej Euroazjatyckiego Związku Młodzieży widniał numer jego telefonu komórkowego jako przedstawiciela EZM w Polsce. Piskorski zaprzeczał jednak swoim związkom z duginowcami, twierdząc, że kontaktował się z nimi jedynie w związku z pisaniem o tym ruchu pracy doktorskiej. W sierpniu 2008 roku pojawił się jednak na ich manifestacji poparcia dla Rosji w związku z rosyjsko-gruzińską wojną o Osetię Południową (patrz zdjęcie), którą EZM Polska zorganizował pod Ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie.

W sierpniu 2007 roku tygodnik “Wprost” informował, że polski wywiad bada kontakty Mateusza Piskorskiego z rosyjskimi i ukraińskimi organizacjami faszyzującymi kontrolowanymi przez rosyjskie służby specjalne. “Wprost” cytował wówczas rosyjskiego dziennikarza Filipa Leontiewa, który na stronach rosyjskiej telewizji o2TV pisał o Piskorskim – “To nasz polityk i agent wpływu w Polsce”.

tr/IAR/Kresy.pl

Zobacz także:

Polscy euroazjaci: idealiści czy agenci?

forma płatności