14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. janek24
    janek24 :

    4000? Liczba trochę z kosmosu wzięta, zważywszy na to, że z tego co kiedyś czytałem to siły Noworosji wynoszą (na stałe) ok 15 tys. Nawet jakby 1/4 z tego stanowili Rosjanie (pomijając czy byliby to ochotnicy, czy byliby tam rzeczywiście wysłani), to by wszyscy po prostu musieli tam zginąć, co jest raczej mało prawdopodobne. Poza tym siły rządowe oceniają swoje straty na ~4 tys. ludzi (nawet mniej tak właściwie), a wg wszelkich informacji to raczej ta strona poniosła znacząco większe straty w ludziach. Jeszcze te liczby ofiar przy ataku na lotnisko, nie wiem skąd ta kobita bierze te dane, ale są typowo propagandowe.

    • lokis1271
      lokis1271 :

      Szanowny Panie Janku 24!
      Niekoniecznie do końca są to fantazje. Istotnie w maju, na początku walk siły Noworosji liczyły ok. 15-20 tysięcy ludzi. Natomiast od połowy września nastąpił spory przypływ ochotników oraz “turystów” w ich szeregi. Zreorganizowana armia Noworosji składała się wówczas z 3 brygad piechoty oraz kilku samodzielnych pułków i batalionów plus oddziały logistyczne. Liczono wtedy stan osobowy na około 40 tysięcy żołnierzy (90 % miejscowi). Na początku października dołączyły do nich oddziały kozackie, ok. 10 tys. luda, więc licząc od maja straty rzędy kilku tysięcy zabitych wśród Rosjan są możliwe, pytanie tylko, ilu z nich to miejscowi, a ilu obywateli Federacji.
      Pozdrawiam
      Lokis

      • janek24
        janek24 :

        To dalej daje 50 tys. ludzi, i straty dochodzące do 10% stanu osobowego, zakładając że te ponad 4 tys. dotyczy całej armii. Nie jestem specem od wojskowości, ale walki na tym obszarze chyba jednak nie były i nie są aż tak krwawe. Dla porównania (chociaż to jednak kiepskie porównania, bo zupełnie różne konflikty), niemcy w trakcie tzw. kampanii wrześniowej w 39 stracili ~15 tys. żołnierzy, natomiast USA w Iraku w trakcie całej okupacji od 2003 stracili ~4 tys. żołnierzy. A żeby na tak wąskim odcinku frontu jak bitwa o jedno lotnisko straty w ludziach dochodziły już prawie do tysiąca, to chyba by musieli przeprowadzać frontalne ataki, jeden za drugim w starym sowieckim stylu, co raczej nie ma tam miejsca. W każdym razie takie jest moje zdanie, jak już mówiłem nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.

        • lokis1271
          lokis1271 :

          Szanowny Panie Janku!
          Każda wojna ma swoją specyfikę. Tam po obu stronach większość walczących to ochotnicy, pośpiesznie przeszkoleni i rzuceni na linię. Przez kilka miesięcy nie było tam klasycznej linii frontu, tylko szereg punktów umocnionych pomiędzy którymi na otwartym terenie manewrowały grupy szturmowe. Jeżeli taka grupa wpadła pod salwę pocisków kasetowych, to nie było czego po niej zbierać, stąd te straty.
          Czy faktycznie zginęło 4 tysiące Rosjan czy 2, tego w tej chwili nie sposób stwierdzić na 100%, ale tak może być.
          Pozdrawiam
          Lokis

    • uri
      uri :

      Po pierwsze – Noworosja to niewielki pasiołek w Nadmorskim Kraju RF na Dalekim Wschodzie i nie ma nawet tylu mieszkańców, ile “armia Noworosji”. Po drugie – Jelena Wasiliewa to ROSYJSKA aktywistka. Jakieś dwa miesiące temu Rosjanie mówili o 2 tys. poległych rosyjskich sołdatów, więc całkiem możliwe (szczególnie po jatkach na lotnisku), że teraz jest już 4 tys. A może i więcej, im więcej, tym lepiej 🙂

      • sylwia
        sylwia :

        Noworosja to obszar południowo-wschodniej b. Ukrainy, w której głównymi miastami są Charków, Dniepropietrowsk, Donieck, Zaporoże, Mikołajew, Cherson i Odessa. Część Noworosji jest wyzwolona od hitlerowskiej ukraińskiej władzy. Noworosja jest pokazana na mapie przez National Geographic.

  2. zeus
    zeus :

    Na terenie tzw ATO faktycznie mogło zginąć 3-3,5 tysiąca Rosjan…tyle,że liczone to jest od początku działań zbrojnych…a jesli mówimy “Rosjan” to są to Rosjanie w przytłaczającej większości z paszportami ukraińskimi. Miejscowi,lub ci którzy wyjechali wcześniej i wrócili walczyć w powstaniu.Oczywiście są także ochotnicy…z różnych państw,TAKŻE z Rosji Natomiast władze.propaganda ukraińska kłamały od samego początku…i nadal kłamią na temat strat powstańców(zawyżają je z przelicznikiem pomiędzy:15-20),jak i strat własnych…te zaniżają z podobnym przelicznikiem:15-20. Tzn,jezeli mówią o 10 zabitych własnych żolnierzach,znaczy ze naprawdę zginęlo ich 150-200. Jeśli mówią o 200(Iłowajsk),znaczy,że zginęło minimum 3000.jeśli mówią o całkowitych stratach blisko 1000…to jest ich minimum 15 tysięcy(a prawdopodobne,że nawet 20 tysięcy). Mówią,że lotniska pod donieckiem broniła garstka bojowników i z minimalnymi stratami…gdy tymczasem było ich tam 3tysiące….a tylko 500 przeżyło. Straty powstańców na lotnisku mogą być podane własciwie…wiem,bo nie czytam tylko jednej strony…a powstańcy na swoich stronach podawali,że mieli 300 poległych…ale to bylo na tydzień przed zajęciem lotniska,więc z pewnością zabitych przybyło tak,jak babka podaje. A jatki na lotnisku były…tylko,że nie z tej strony.owszem,powstańcy stracili wielu bojowników…400-700 to właściwy zakres(choć nie wiemy,bliżej której liczby)…ale większą jatkę zrobiono Ukraińcom…tam wybity został cały I Batalion,sformowany jeszcze na poczatku,z bojówek majdanowskich,miedzy innymi wszakże….tak,że łączne straty Ukraińców na lotnisku to minimum 2 tysiące poległych i masa sprzętu wojennego.

    • janek24
      janek24 :

      Może być i tak że macie wszyscy rację, nie śledzę tego konfliktu na tyle szczegółowo żeby policzyć straty po obu stronach (ale też nie tylko z jednego źródła, żeby nie było). Starałem się jakoś zdrowo rozsądkowo ocenić te podane wyżej liczby i jestem gotów się zgodzić, że jeżeli dotyczą one strat wszystkich walczących tam Rosjan, nie tylko tych co przeszli tam z FR jako “ochotnicy”, to są one możliwe. Natomiast jeżeli byłyby to straty tylko wśród tych Rosjan, którzy przeszli przez granicę, to by musiało oznaczać z 2-3 razy większe straty ogółem, a jeżeli jeszcze by doliczyć rannych to by już powoli nie mieli kim walczyć, a na ile się tam orientuje, nie ma tam w tej chwili miejsca. Pozdrawiam 😉

    • uri
      uri :

      Kalkulujta i kombinujta chłopaki, kombinujta i kakulujta, może lżej na sercu się wam zrobi :))) Tymczasem nawet jednemu “cyborgowi” z lotniska zrobiło się żal kacapskiego bydła, pędzonego na pewną śmierć. Nie wiem dlaczego, bo mi wcale nie żal. Im więcej kacapów tam ubiją, tym mniej ukraińskich żołnierzy i cywili zginie. To oczywiste.
      http://www.youtube.com/watch?v=4SnhlmQLWro

  3. wilno
    wilno :

    To tylko propoganda dla blondynek, jakaś tam panienka coś tam powiedziała przyjemnego dla rusofobskiego ucha i już to widzimy we wszystkich zachodnich mediach, a kiedy jest jakieś video na którym nic przyjemnego dla rusofobskiego oka, to oczywiście na zachodzie zero uwagi na to 🙂 tylko debil tu czegoś jeszcze nie rozumie.

  4. sylwia
    sylwia :

    Afera z Jeleną Wasiliewą jest komiczna na modłę goebbelsowską. W 1989 r. skończyła ona kurs propagandy agitacyjnej w USA. W 1991 r. skończyła kurs handlowy w Waszyngtonie. Wsławiła się w końcu września b.r. historią o ‘Ładunku 200’ z podaniem nazwisk i dat urodzenia rosyjskich żołnierzy wojsk desantowych rzekomo zabitych na Ukrainie. Historia ta została chciwie podchwycona i wielokrotnie opublikowana przez zachodnie pisma i telewizję. Jednakże wyszło szybko na jaw, że te nazwiska i daty urodzenia rzekomych nieboszczyków należą do członków orenburskiej drużyny piłki nożnej ‘Gazowik’. Uśmierceni przez Wasiliewą ludzie czują się dobrze i ciągle grają w piłkę. Sprostowania w zachodniej prasie jednak nie pokazały się. Obawiając się sprawy karnej za fałszerstwo, Wasiliewa nawiała do Dniepropietrowska pod opiekuńcze skrzydełka Kołomojskiego (Kołomosze). Tam udzielała wywiadów i stała się polityczną gwiazdą ukrotelewizji jako sprzymierzeniec w demaskatorskiej akcji przeciwko niegodziwym Moskalom oraz samozwańczą przywódczynią ‘matek żołnierzy’. Pokajała się przed ‘obywatelami Ukrainy’ i poprosiła o ‘wybaczenie Rosji’. Niedawno pomagała w organizowaniu proukraińskiego ‘Marszu Pokoju’ w Moskwie. Współpracuje z opozycjonistami i mordercą-oligarchem Kołomojskim. Nie można polegać na płynących od niej informacjach. Dane o sportowcach ‘Gazowika’ i inne szczegóły z awanturniczego życiorysu Wasiliewej są tu: http://www.liveinternet.ru/users/4896115/post339772635/ Można je przeczytać za pomocą http://www.translate.google.com.