Wirtualna Polska pyta, “gdzie był błąd?”, ujawniając rozbieżności w danych dotyczących migrantów przekazywanych Polsce przez Niemcy. Oficjalne liczby nie pokrywają się z rzeczywistością. Straż Graniczna tłumaczy, że chodzi o różne podstawy prawne i kategorie.

Wirtualna Polska ujawniła w piątek, że w pierwszym półroczu 2025 roku Niemcy przekazali Polsce aż 871 migrantów, choć oficjalne dane polskich władz mówiły jedynie o 314 przypadkach. Dziennikarze dotarli do danych Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, który odpowiada za obsługę tej części granicy z Niemcami. Różnica niemal 550 osób wzbudziła pytania o rzetelność prezentowanych statystyk i sposób ich liczenia.

Z informacji uzyskanych przez portal wynika, że polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podaje jedynie liczbę cudzoziemców przekazanych w ramach procedur readmisji (pełnej, uproszczonej) oraz tzw. rozporządzenia Dublin III. Tymczasem, jak ustaliła redakcja, istnieje szereg innych podstaw prawnych, które umożliwiają Niemcom zwracanie cudzoziemców do Polski – i to właśnie z nich Berlin najczęściej korzysta.

Dziennikarze WP przeanalizowali dane miesiąc po miesiącu. W styczniu do Polski przekazano z Niemiec 82 osoby, w lutym – 91, w marcu – 142, w kwietniu – 179, w maju – 177, a do 20 czerwca już 200. To znacznie więcej niż wynikałoby z oficjalnych komunikatów. Część tych osób nie trafia jednak do ogólnokrajowych statystyk jako “przekazani cudzoziemcy”, co dodatkowo komplikuje obraz sytuacji.

Przeczytaj: Migranci wyłapywani w Niemczech i przekazywani Polsce jako zatrzymani „na granicy”

W rozmowie z Wirtualną Polską por. Paweł Biskupik ze Straży Granicznej wskazał, że Niemcy opierają się na umowach podpisanych z Polską jeszcze w latach 90. Chodzi m.in. o porozumienie z 1991 r. między rządami państw Schengen a Rządem RP, a także o umowę z 1993 r. dotyczącą współpracy migracyjnej i protokół techniczny z 1994 r. Te dokumenty pozwalają uznać, że dana osoba przebywała wcześniej w Polsce – np. na podstawie biletu kolejowego lub rachunku hotelowego.

Po publikacji artykułu, z redakcją skontaktował się rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, który przekazał alternatywne wyjaśnienie. “Podane statystyki obejmują liczbę osób, wobec których funkcjonariusze przeprowadzili kontrole legalności pobytu po niewpuszczeniu do Niemiec, a nie liczbę osób przekazanych do Polski” – zaznaczył. Wskazał też, że najliczniejszą grupę skontrolowanych stanowili Ukraińcy (ok. 20 proc.), a wśród cudzoziemców byli także obywatele Afganistanu, Somalii i Kolumbii.

Zobacz: Sondaż: Polacy popierają działanie Ruchu Obrony Granic

Czytaj także: Niemcy przekazują do Polski migrantów bez dokumentów tożsamości

wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności