Dwóch młodych mężczyzn trafiło do szpitala po brutalnej bójce w centrum Bielska-Białej. Według świadków i lokalnych mediów, napastnikami byli obcokrajowcy, prawdopodobnie Gruzini. Policja prowadzi dochodzenie.
W nocy z piątku na sobotę w centrum Bielska-Białej doszło do brutalnego pobicia, w wyniku którego dwóch młodych mężczyzn zostało poważnie rannych. Według relacji świadków, do ataku doszło po zawodach w armwrestlingu organizowanych w jednym z lokali gastronomicznych. Agresorzy mieli zaatakować po tym, jak jeden z uczestników przegrał pojedynek.
Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że jeden z poszkodowanych został pocięty rozbitą butelką, natomiast drugi – który próbował interweniować – był kopany po głowie. Na miejsce przyjechała policja i pogotowie. Z relacji w mediach społecznościowych wynika, że obaj ranni trafili do szpitala – jeden z urazami oczodołu, drugi z rozległymi ranami ciętymi wymagającymi interwencji chirurgicznej.
Rzecznik bielskiej policji komisarz Patryk Frąc przekazał, że obrażenia ofiar są poważne, ale nie zagrażają życiu. „Jeden z pokrzywdzonych miał mieć rozciętą głowę, drugi został uderzony w twarz i miał ukruszony ząb” – powiedział funkcjonariusz, dodając, że sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia.
Z opublikowanej w mediach społecznościowych relacji uczestników wynika, że napastnikami byli cudzoziemcy ze wschodnim akcentem – świadkowie są przekonani, że byli to Gruzini. Informacje te potwierdził portal Bielsko.biala.pl, powołując się na dwa niezależne źródła. Policja nie potwierdziła jednak oficjalnie narodowości sprawców. W rozmowie z portalem Kresy.pl przekazała, że prowadzone są czynności w tej sprawie.
Przeczytaj: Gruzin wyłudził 18 tys. zł metodą na BLIK. Był wcześniej skazany za inne przestępstwa
W internecie pojawiły się oskarżenia wobec funkcjonariuszy o zbyt powolną reakcję. „Z relacji naocznego świadka tych wydarzeń wynika, że policjanci widząc skalę obrażeń, zamiast szukać napastników, wypytywali ofiary brutalnego pobicia czy chcą zgłaszać ten incydent (sic!)” – napisano na stronie BR Bezpieczny Region na Facebooku.
Rzecznik bielskiej komendy odpiera te zarzuty. „Funkcjonariusze wykonali wszystkie czynności przewidziane w takich sytuacjach, włącznie z penetracją terenu w celu odnalezienia sprawców. W razie wątpliwości pokrzywdzonym przysługuje prawo złożenia skargi na funkcjonariuszy, która będzie procedowana” – podkreślił Frąc.
Policja prowadzi czynności operacyjne, mające na celu ustalenie tożsamości i miejsca pobytu sprawców.
Zobacz: Gruzin deportowany z Polski. Posługiwał się sfałszowanym paszportem
Czytaj także: Dziesięcioletni wilczy bilet dla Gruzina
radiobielsko.pl / bielsko.biala.pl / Kresy.pl






























