Zdaniem prezydenta Białorusi, Partnerstwo Wschodnie to na razie – jak się wyraził – “tylko gadanina”. Aleksander Łukaszenka powiedział dziennikarzom podczas rolniczych dożynek w Mołodecznie, że Unia Europejska spróbowała zastosować wobec Białorusi “pouczające sankcje”.

Prezydent Łukaszenka uważa, że dlatego właśnie na szczyt do Warszawy zaproszono przywódców 5 poradzieckich republik, objętych Partnerstwem Wschodnim, a z Białorusi – polityka niższej rangi. Mińsk postanowił więc najpierw wysłać na szczyt ambasadora Białorusi w Warszawie, a w konsekwencji w ogóle zrezygnował z udziału w nim.

Łukaszenka stwierdził, że poradzieckie republiki wchodzące w skład Partnerstwa Wschodniego nie poparły rezolucji dotyczącej Białorusi.

Prezydent skrytykował Polskę. Zasugerował, że niektórzy politycy w naszym kraju chcą, aby granica Polski przebiegała pod Mińskiem, a więc tak jak przed drugą wojną światową. “Niektórzy politycy, tacy jak Sikorski, mają przed oczyma Kresy Wschodnie” – mówił Łukaszenka .

Prezydent Białorusi skrytykował również Niemcy za stosunek wobec białoruskich władz. Zasugerował, ze Niemcy są dłużnikami Białorusi za drugą wojnę światową. “Niemcy są nam winni jeszcze tyle, że nie wiadomo, czy wystarczy politykom obecnych Niemiec czasu, aby rozliczyć się za to, co się wydarzyło w ubiegłym wieku” – mówił Łukaszenka.

IAR/Kresy.pl

forma płatności