Federacja Rosyjska złożyła przeciw Ukrainie pozew w londyńskim sądzie arbitrażowym w sprawie oddania przez tą ostatnią 3 miliardów dolarów zadłużenia.

Rosjanie domagają się oddania 3 miliardów dolarów w związku z zapadalnością wyemitowanych w 2013 r. przez ukraiński bank centralny i skupionych przez rosyjskie podmioty euroobligacji. Mimo, że termin na oddanie wynikającej z obligacji należności minął ukraiński rząd 30 grudnia podjął decyzję o wprowadzeniu „moratorium” na wypłatę środków finansowych z tego tytułu.

Strona ukraińska domaga się od Moskwy negocjacji w sprawie „restrukturyzacji zadłużenia” czyli de facto jego redukcji, albo odsunięcia w czasie wypłat. Powołuje się przy tym na fakt, że wierzyciele z zachodu zgodzili się na „restrukturyzację” należności wobec nich. W związku z tym jeszcze przed końcem roku Rosjanie złożyli stosowny wniosek do arbitrażu w Wielkiej Brytanii czyli do London Court of International Arbitration. „Ukraina jest ogotowa bronić się przed wszelkimi pretensjami jakie mogą być wniesione przeciw niej i na pewno, we wszelkich uwarunkowaniach, jest ona w stanie przeprowadzić to skutecznie” – można przeczytac w komunikacie opublikowanym dziś przez Ministerstwo Finansów Ukrainy.

unian.net/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Tak na logikę,co ma spólnego tzw restrukturyzacja zadłużenia Ukrainy,czyli redukcja jej zadłużenia akceptowana przez wierzycieli z zachodu,z obowiązkiem prawnym Ukrainy spłaty długu państwowego wobec Rosji?Prawnie nic.Jednak banderowska oligarchiczna mentalność prawna w sprawach wykrętów przed spłatą zasadnych wierzytelności jest nie tylko naiwna ale głównie bezczelna i nie chroni jej przed ratingiem zwyczajnego bankruta,złodzieja i niewiarygodnego potencjalnego partnera biznesowego i państwowego.Lądyński Sąd Arbitrażowy,jeśli nie wzoruje się na polskim TK Rzeplińskiego,nie powinien mieć żadnych wątpliwości z nieprzyjemnym oligarchom i banderowskim juntystom orzeczeniem.