Na Litwie nie milkną komentarze dotyczące wypowiedzi Putina, w której zasugerował, że Polacy sprzedadzą „Orlen Litwa” Rosjanom. Swoje zaniepokojenie tą sprawą wyraził m.in. premier tego kraju Andrius Kubilius.
Premier Litwy powiedział, iż ma nadzieję, że rząd polski potwierdzi oficjalnie zamiar sprzedania spółki “Orlen Litwa”, jeżeli takie plany rzeczywiście istnieją. Jednocześnie podkreślił: “Jestem przekonany, że nasi partnerzy – Polska, polski rząd – poinformują nas, jeżeli takie negocjacje mają miejsce“.
Kwestia ta pojawiła się, kiedy podczas spotkania z prezydent Litwy Dalią Grybauskaite w Finlandii premier Władimir Putin stwierdził, iż polski rząd może negocjować z Rosją sprzedaż Możejek. Premier Rosji zasugerował jednocześnie, że kupno Orlenu Litwa może dopomóc w “ożywieniu” rurociągu “Przyjaźń“. Zapytany, czy to oznacza, że rurociąg jest wciąż nieczynny z powodów politycznych, Kubilius powiedział: “nikt dotąd temu nie zaprzeczał“.
Tymczasem Gintautas Degulis na łamach “Vilniaus diena” podczas podsumowywania wydarzeń ostatnich dni, zauważył, że sugestia Putina o domniemanej sprzedaży Rosjanom spółki “Orlen Litwa” wywołała na Litwie “falę tsunami”, a komentowaniem wypowiedzi rosyjskiego premiera zająć się musieli najwyżsi oficjele w kraju.
Z drugiej strony Krystian Pater, dyrektor generalny spółki, po spotkaniu z przewodniczącą sejmu panią Ireną Degutiene, oficjalnie zaprzeczył słowom Putina: “Nie ma żadnych negocjacji w sprawie sprzedaży litewskiego Orlenu spółkom rosyjskim“. Jednocześnie nie skomentował oświadczeń politycznych stwierdzając: “Wypowiadam się tylko na temat faktów, a te są takie, że negocjacji nie ma“. Za kwestię nadal otwartą uważa natomiast uzyskanie kontroli operacyjnej nad terminalem Klaipedos Nafta: “Znajdziemy rozwiązanie. PKN Orlen nie po to przybył na Litwę w 2006 roku, żeby tak szybko i łatwo się poddać“.
Irena Degutiene ze swej strony zaproponowała współpracę Polski i Litwy w Komisji Europejskiej przy jednoczesnej intensyfikacji negocjacji z Rosją dotyczących wznowienia dostaw rurociągiem “Przyjaźń”. Irene Degutiene zgodziła się także na omówienie kwestii Klaipedos Nafta w Radzie Obrony Państwa. Oczywiście wiele zależy od Dalii Grybauskaite, która kategorycznie sprzeciwia się tej transakcji, jako dotyczącej obiektu o roli strategicznej dla państwa litewskiego.
Nowy litewski minister spraw zagranicznych Audronius Azubalis nie wykluczył, że wypowiedź Putina miała na celu sprawdzenie reakcji wśród litewskich i polskich elit politycznych. Tutaj zaś widać pewien podział. O ile Vytautas Landsbergis wezwał rząd, aby w przypadku zaistnienia ewentualności przejęcia Możejek przez Rosjan, zwrócił się o pomoc do Brukseli, to już socjaldemokraci z Povilasem Andriukaitisem uważają, że rosyjski kapitał wspomógłby rozwój Możejek, na czym zyskałby litewski budżet.
Błażej Cecota/diena.lt/ve.lt/Kresy.pl





























