Litewscy przedsiębiorcy obawiają się, że ochłodzenie stosunków Rosji i UE może się przeistoczyć w walkę na sankcje gospodarcze.
Eksporterzy z Litwy liczą się z utratą dochodowego rynku zbytu w Rosji. Ich zdaniem, nie zrekompensuje tego eksport towarów do Europy Zachodniej. W ostatnich latach, litewski eksport do Rosji wzrósł dwukrotnie.
Analitycy litewscy uprzedzają, że jeśli Rosja zechce ukarać Wilno za niezbyt, jej zdaniem, przyjazne stanowisko, wykorzysta słabe strony litewskiej gospodarki. Takie, jak dobrze widoczne problemy energetyczne.
“W 2009 roku, gdy zostanie zamknięta Ignalińska Elektrownia Jądrowa, Litwa będzie potrzebowała znacznie więcej gazu ziemnego. Nie wiadomo, czy Rosja zgodzi się sprzedawać jej gaz” – uważa znany litewski analityk Rimantas Rudzkis.
Utraty rosyjskiego rynku najbardziej obawiają się litewscy przetwórcy mleka. Na przykład, spółka “Rokiszkio suris” eksportuje do Rosji około 25 procent swej ogólnej produkcji. Gdyby Rosja ograniczyła eksport Litwy, byłby to ogromny cios dla litewskiego przemysłu mleczarskiego – uważają ekonomiści.
IAR / mb




























