W Wilnie trwają przygotowania do zaplanowanych na 11 marca uroczystości 20-lecia niepodległości Litwy. Udział w uroczystościach rocznicowych zapowiedzieli przedstawiciele kilkunastu krajów Unii Europejskiej, w tym prezydenci Polski, Łotwy, Estonii i Słowenii.
„Litwini powinni być dumni z tego okresu swojej historii” – powiedział Polskiemu Radiu eurodeputowany Justas Paleckis. W jego opinii, dzięki pomocy Polski i innych krajów europejskich udało się na Litwie zbudować demokratyczne i niepodległe państwo. Według Justasa Paleckisa, za swoje największe sukcesy w ostatnim dwudziestoleciu Litwini mogą uznać zbudowanie demokratycznych struktur władzy, wolność prasy oraz członkostwo w Unii Europejskiej i NATO.
Litewski polityk przyznaje, że jego kraj nie ustrzegł się błędów. Zdaniem Justasa Paleckisa, największą porażką niepodległej Litwy jest zarobkowa emigracja młodzieży. Eurodeputowany zwraca uwagę, że odsetek młodych ludzi szukających pracy w innych krajach jest znacznie wyższy niż w Polsce. Paleckisa niepokoi również obecna sytuacja gospodarcza Litwy. Według danych statystycznych, około 300 tysięcy osób na 2 i pół miliona obywateli nie ma pracy, a rząd jest zmuszony do drastycznych cieć budżetowych.
IAR/Kresy.pl




























