Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Izraelska armia utknęła w walkach o miasto Nabatija i wzgórze Ali Tahir. Bojownicy Hezbollahu od wielu dni skutecznie odpierają tam ponawiane ataki przeciwników.
Organizacja libańskich szyitów uczyniła Al Tahir swoją twierdzą. Wzgórze jest przekopane licznymi tunelami sięgającymi aż kilku okolicznych miejscowości i umocnionymi stanowiskami obronnymi, magazynami, stanowiskami dowodzenia, co uczyniło je poważną przeszkodą dla izraelskiej armii próbującej okupować południowy Liban. Znajdują się tam członkowie oddziału Hezbollahu - Badr.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że stanie na czele ukraińskiej delegacji na Konferencję Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku. W wydarzeniu mają wziąć udział przedstawiciele ukraińskiego biznesu, szefowie spółek państwowych, urzędnicy i parlamentarzyści.
„Stanę na czele ukraińskiej delegacji i ogólnie naszej pracy na URC 2026 w Gdańsku. W skład ukraińskiego zespołu na Konferencji wejdą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, kierownicy spółek państwowych, przedstawiciele naszych wspólnot z całego kraju oraz oczywiście urzędnicy i parlamentarzyści” — napisała Swyrydenko we wtorek w mediach społecznościowych.
Premier Ukrainy przekazała, że podczas konferencji zaplanowano wiele wydarzeń różnego szczebla. Według niej mają one wzmocnić Ukrainę, Polskę, partnerów Kijowa oraz Europę.
Natalia Panczenko znalazła się wśród osób podpisanych pod inicjatywą nadania Wołodymyrowi Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu tak zwanego „Obywatelskiego Orderu Przyszłości”. Autorzy akcji występują w imieniu „obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” i krytykują decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
W serwisie Sestry.eu ukazał się w niedzielę „Akt Nadania Obywatelskiego Orderu Przyszłości Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu”. To prywatna inicjatywa, której autorzy próbują przedstawić ją jako oddolną odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.
Pod apelem podpisali się m.in. Jerzy Wójcik, Joanna Mosiej-Sitek, Bartosz Kramek, Zbigniew Jankowski, Natalia Panczenko, Szymon Szymankiewicz, Aleksandra Klich, Przemysław Krych, Beata Jazga, Fryderyk Zoll, Tomasz Misiak, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Róża Thun, Agnieszka Holland, Marcin Sołtysiak, Krzysztof Zakrzewski, Maria Iwaniuk, Przemysław Wiśniewski, Tomasz Ulatowski, Żanna Ulatowska, Jarosław Kurski, Jolanta Kawa, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak, Wojciech Kostrzewa, Jakub Karnowski, Ryszard Pusz, Andrzej Pusz, Darek Pusz, Krzysztof Pusz, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Henryk Majewski, Seweryn Blumsztajn, Stanisław Gawłowski, Adam Michnik, Magdalena Czyż, Melania Krych, Piotr Cykowski, Piotr Czaban, Zuzanna Lesiak, Justyna Butrymowicz, Robert Krzysztoń, Andrzej Trzeciakowski, Katarzyna Augustynek, Ton Van Anh, Dorota Nygren, Dominik Berliński, Monika Andruszewska oraz Marzenna B. Czarnecka.
Główna doradczyni prezydenta Litwy do spraw polityki zagranicznej Asta Skaisgirytė w medialnym wywiadzie zasugerowała, że to właśnie jej państwo mogłoby mediować między Warszawą a Kijowem.
Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach" - Skaisgirytė powiedziała w wywiadzie dla litewskiej rozgłośni Žinių radijas, co przytoczył we wtorek portal Wilnoteka. Według litewskiej urzędniczki fundamentalny spór o historię, ale też o podejście dwóch państw do siebie i swoich interesów to sytuacja, w której strony "dały się ponieść emocjom”.
Tymczasem w poniedziałek minister obrony Litwy, Robertas Kaunas bagatelizował polskie stanowisko „Trudne czasy nie powinny niszczyć naszej przyszłości. Dlatego […] te dyskusje powinni prowadzić historycy, a politycy powinni patrzeć w przyszłość i szukać odpowiednich rozwiązań” — powiedział Kaunas, powtórzył w ten sposób argumentację zbieżną ze stanowiskiem prezentowanym przez stronę ukraińską, zgodnie z którą spory o pamięć historyczną powinny zostać odsunięte od bieżącej polityki.
Departament Skarbu USA wydał w poniedziałek ogólną licencję zezwalającą na produkcję, dostawy i sprzedaż ropy naftowej, a także produktów petrochemicznych i naftowych pochodzenia irańskiego.
Jak podkreślił zawieszenie sankcji obejmuje „zezwolenie na przeprowadzanie transakcji związanych z eksportem irańskiej ropy naftowej i jej pochodnych, a także na usługi towarzyszące, takie jak bankowość, ubezpieczenia i transport, a także zezwolenie na import ropy naftowej oraz produktów petrochemicznych i naftowych do Stanów Zjednoczonych”, zacytował libański dziennik "An-Nahar". Tego rodzaju zawieszenie sankcji ma obowiązywać do 21 sierpnia bieżącego roku.
Departament Skarbu USA wyjaśnił również, że ogłoszona właśnie „licencja nie upoważnia do żadnych transakcji z udziałem Korei Północnej, Kuby ani Ukrainy”. Jak wytłumaczono „ułatwienia te są częścią ustaleń mających na celu regulację przepływu irańskiego eksportu surowców energetycznych w określonym czasie, w tym ułatwianie transakcji płatniczych i transferów finansowych związanych z handlem ropą naftową”.
Pilot amerykańskiego F-15 zestrzelonego nad Iranem w kwietniu zeznał funkcjonariuszom wywiadu, że przed katapultowaniem widział grupę irańskich dronów unoszących się w powietrzu i poruszających się jak jeden organizm — podała CNN.
Według relacji czterech źródeł zaznajomionych ze sprawą pilot opisał podczas odprawy po akcji ratunkowej formację przypominającą „meduzę”. Chodziło o wiele dronów lecących synchronicznie, z mniejszymi maszynami znajdującymi się pod większymi, niczym nogi.
„Wiele dronów było połączonych ze sobą i poruszało się jak jeden organizm, z mniejszymi dronami pod większymi, niczym nogami” — powiedziała CNN jedna z osób zaznajomionych z relacją pilota. „Prawdziwie kosmiczne cholerstwo” — dodała. Inne źródło określiło tę formację jako „pole minowe dronów” w powietrzu.
Książka o Banderze na prestiżowych targach w Niemczech. Zdjęcia obiegły sieć [+FOTO]