W sieci pojawiło się bulwersujące wideo zrobione najprawdopodobniej na skrzyżowaniu Szelkowickiej i Hruszewskiego. Widać na nim jak kilku funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa niesie na noszach ciało, które wydaje się być pozbawione głowy.

Sądząc po ubraniu martwego (kurtka z kamuflażem, i cywilne spodnie) był to jeden z aktywistów Majdanu. Jak wynika z rozmowy, która dobiega zza kadru, twórcy nagrania widzieli, jak ciało zostało zaniesione za autobus, gdzie czekano, aż nadarzy się możliwość do jego przeniesienia.

Najbardziej prawdopodobne jest, że zabity, był jedną z ofiar tituszek, o których później opowiedział kozak Mychajło Hawryluk (znany z innego słynnego nagrania, na którym znęcają się nad nim funkcjonariusze „Berkutu”, bijąc go i każąc mu stać nago na mrozie).

Wg słów Hawryluka, po walkach w parku Marinskim nie wróciło około “pół setki ludzi”. „Do tej pory nie wiemy, gdzie się znajdują” – powiedział Hawryluk.

„Przyszedł stamtąd jeden z naszych ludzi, który widział jak tituszki odrąbały głowę naszym kozakom. Dwóm kozakom odrąbali głowy, dwóm żywcem oskalpowali. Wydawało im się, że on [człowiek na którego relacje powołuje się Hawryluk] nie żyje i rzucili go na stos zabitych, który się tam znajdował. I on stamtąd widział, co robili z naszymi ludźmi” – twierdzi Hawryluk.

Wiarygodność tej relacji wymaga odpowiedniego zbadania. Należy przede wszystkim ustalić, kto jest autorem video. Pojawiają się też wątpliwości czy głowa została odcięta, czy jedynie nakryta, a widoczna jest jedynie jej górna zakrwawiona część.

Vesti.ua/Kresy.pl

forma płatności